
Paweł Łatuszka i Andżelika Mielnikowa w Senacie RP. 22 stycznia 2025 r. Zdjęcie: rada_vision / Telegram
Anatol Lebiedźka, dyrektor Europejskiego Centrum Dialogu uważa, że szanse na bezpieczeństwo przewodniczącej Rady Koordynacyjnej Andżeliki Mielnikowej są bardzo małe.
Jak stwierdził białoruski opozycjonista na antenie studia Biełsat, czas niestety nie sprzyja pozytywnemu zakończeniu sprawy zniknięcia Andżeliki Mielnikowej.
„Oczekiwania na cud już minęły. Dlatego najprawdopodobniej należy przyjąć, że Andżelika znajduje się na terytorium Białorusi, w obrębie współrzędnych reżimu białoruskiego. A tutaj zwolennicy zmian nie mają nadziei na żadne dobre wieści” – zauważył działacz „starej opozycji”.
Polityk tłumaczył dotychczasowe milczenie reżimu tym, że najprawdopodobniej funkcjonariusze białoruskiego KGB usiłują nakłonić Mielnikową do wystąpienia przed kamerami i „ujawnienia” rzekomych scenariuszy przygotowanych przez białoruskie służby specjalne.
Polityk spekuluje, że kobieta może się temu opierać.
Białoruscy propagandziści tymczasem rozsiewają pogłoski, że Mielnikowa przebywa w Mińsku, że rzekomo jest agentką służb specjalnych, i że wkrótce w państwowej telewizji zostanie wyemitowany wywiad z nią.
Anatol Lebiedźka zwraca uwagę, że „jesteśmy teraz w stanie wojny”, a Mielnikowa nie jest jakimś „prywatnym żołnierzem” tylko „generałem politycznym”, co dało reżimowi przewagę.
Rozmówca Biełsatu uważa, że oprócz wypalenia psychicznego, którego wiele osób doświadczyło po wiadomości o zaginięciu Mielnikowej, wiadomość ta uderzyła przede wszystkim w samą Radę Koordynacyjną. Ponieważ struktura ta jest wciąż w fazie powstawania, jest ona dość delikatna i ma wielu krytyków.
Anatol Lebiedźka zwrócił uwagę na fakt, że od 30 lat białoruski reżim rozwija „ścieżkę zastraszania i strachu” wobec swoich oponentów.
Przypomnijmy, że przewodnicząca opozycyjnej tak zwanej „rady koordynacyjnej” na emigracyjnej Andżelika Mielnikowa wyleciała z Polski w połowie marca z Warszawy (gdzie mieszkała od 2020 roku) i nie ma z nią kontaktu.
Jak napisała „Nasza Niwa”, z terytorium UE poleciała do Wielkiej Brytanii, po czym ślad po niej zaginął.
Rzecznik szefa polskiego MSW Jacek Dobrzyński poinformował, że nasze służby ustaliły, iż Mielnikowa przebywała poza Polską od wielu tygodni.
Zapewnił, że Polska będzie wspierać działania służb innych państw oraz Rady Koordynacyjnej Białorusi w celu ustalenia jej miejsca pobytu.
ba za nashaniva.com
1 komentarz
LT
4 kwietnia 2025 o 15:58Oczywiscie ,ze jakakolwiek proba pomocy bialoruskiej opozycji spotka sie z reakcja drugiej strony.
Z jednej strony jest to akt solidarnosci ,z drugiej stanowi niebezpieczenstwo dla narodu polskiego I panstwa.
Pomozmy humanitarnie,ale badzmy ostrozni z polityka.
Taka moja uwaga.