Ukraina na cenzurowanym. Tę batalię oficjalny Kijów przegrał?

18 maja 2017

Decyzję o zakazie działalności na Ukrainie rosyjskich zasobów społecznościowych skrytykował USA. Głosy krytyki płyną również z Europy.

Nie ma wątpliwości, że w walce z Zachodem kontrolowane przez Rosję zarzucają światowe środki masowego przekazu masą fałszywych informacji i że dzieje się tak również w przypadku Ukrainy, gdzie Moskwa usiłuje, przy użyciu różnych metod, osłabić rząd w Kijowie. Jednak wolność słowa jest podstawą zdrowej demokracji zapisaną także w konstytucji Ukrainy – zwraca uwagę amerykański Departament Stanu, wzywając ukraiński rząd, aby znalazł inne sposoby ochrony swoich interesów narodowych – bez naruszania zasad konstytucyjnych.






Zaniepokojony decyzją Kijowa, odcinającą od serwisów społecznościowych miliony Ukraińców, jest również Sekretarz Generalny Rady Europy  Turbern Yagland. Decyzja Ukrainy nie jest, jego zdaniem, adekwatna do zagrożeń. „Blokowanie sieci społecznościowych, wyszukiwarek, usług e-mail i stron internetowych jest sprzeczne z naszym rozumieniem wolności wypowiedzi i wolności mediów” – oświadczył Jagland.

Taki punkt widzenia podzielają, choć wyrażają to znacznie ostrzej, czemu dały wyraz w swoich komunikatach, organizacje praw człowieka. „ powinien niezwłocznie uchylić decyzję o zakazie” – napisano w oświadczeniu Human Rights Watch, a „Reporterzy bez Granic” podkreślili, że .„jest to niedopuszczalny atak na wolność słowa i dostęp do informacji”.






W Kwaterze NATO w Brukseli oceniono z kolei, że na razie nie ma powodu, aby oskarżać Ukrainę o łamanie zasad demokracji. Przyznając, że za nie pozbawioną wad decyzję odpowiedzialność ponoszą władze Ukrainy, w komentarzu stwierdza się zarazem, że w uzasadnieniu podpisanego przez Petra Poroszenkę dekretu mowa jest  o kwestii bezpieczeństwa, a nie wolności słowa i obecnie nie ma powodów, aby sądzić, że stanowisko Kijowa jest bezzasadne.

Blokada serwisów społecznościowych na Ukrainie stała się wczoraj tematem nr 1 w światowych mediach. Niektóre, jak Le Figaro, The Washington Post czy chińska  Xinhua, odnotowały ją bez opatrywania komentarzem. Inne, w tym m.in. BBC czy Deutsche Welle kometowały, że decyzja prezydenta Ukrainy jest kontrowersyjna i trudna do wykonania oraz że wywołała na Ukrainie oburzenie działaniami władz – jednak zarównoe DE, jak BBC nie zdecydowały się na cytowanie najcięższych oskarżeń płynących ze strony internetowej społeczności Ukrainy. Za „głupie i nieracjonalne” uznał natomiast ukraińskie „Le Monde”, w którym podkreślono, że „fejkowe”  informacje są w takim samym stopniu rozpowszechniane na Facebooku, co na rosyjskim VKontakte. Cytując komentarze z Ukrainy, francuski dziennik przywołał m.in.słowa internauty, który stwierdził, że Ukraina staje się coraz bardziej Rosją, tyle że bez zasobów ropy. Na oceny Ukraińców powołuje się też „Le Temps”. „Zasnęłam w europejskiej Ukrainie, dla której odwołano reżim wizowy, a obudziłam się w Korei Północnej” – cytuje słowa swojej rozmówczyni dziennikarz szwajcarskiego dziennika. Od komentarzy wstrzymała się na razie , która oczekuje od Ukrainy szczegółowych wyjaśnień w sprawie prezydenckiego dekretu.

Uwzględniając niejednoznaczność dekretu Poroszenki i krytykę tej decyzji z powodu naruszenia podstawowych praw człowieka, pierwszej rundy oficjalny Kijów do końca nie przegrał, a może nawet wyszedł z niej zwycięsko – komentują ukraińscy obserwatorzy. (Czytaj rownież:   Ukraina rozszerza sankcje wobec rosyjskich mediów. Zablokuje też rosyjskie zasoby internetowe Yandex, VKontakte i Odnoklassniki oraz Zdążyć przed wyborami. To dlatego Poroszenko odcina Ukraińców od źródeł komunikacji?)

Kresy24.pl (HHG)

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

12 odpowiedzi Ukraina na cenzurowanym. Tę batalię oficjalny Kijów przegrał?

  1. Jarema Odpowiedz

    18 maja 2017 w 15:08

    Tym posunięciem Ukraińcy celnie uderzyli w russki mir! Prorosyjska lub nie świadomość Ukraińców o to toczy się gra. Tu Ukraina uderzyła celnie, choć pytanie, czy ten cios nie nadwyrężył „ukraińskiego boksera” – napięcia na Ukrainie mogą wzrosnąc.

  2. ukrop Odpowiedz

    18 maja 2017 w 17:02

    Jarema Nasz rację

  3. ltp Odpowiedz

    18 maja 2017 w 17:20

    Dlaczego nie było tak zmasowanego ataku na kreml, kiedy ten nakazał zablokowanie ukraińskich portali informacyjnych?

    • Adr Odpowiedz

      18 maja 2017 w 20:13

      Bo Rosja nie idzie do zachodu.

      ,,Rosja , tyle że bez zasobów ropy” Bingo

      • ltp

        18 maja 2017 w 21:27

        A co ma piernik do wiatraka? Gdzie idzie Moskwa, a gdzie idzie Ukraina? Zapytam jeszcze raz. Dlaczego te wszystkie instytucje nie stanęły w obronie wolności słowa po zablokowaniu przez państwo moskiewskie ukraińskich serwisów internetowych???

      • Adr

        18 maja 2017 w 22:48

        Mąkę.

        Co mieli zrobić wyrazić bardziej oburzenie.
        Te wszystkie instytucje standardowo atakują Rosję.

        Ukraina natomiast słusznie czy nie aspiruje do bycia częścią świata w skald którego wchodzą te instytucje.

        To tak jak by Korea Płn wprowadziła cenzure-nikogo by to nie ruszyło
        i Południowa -byłby harmider

      • SyøTroll

        22 maja 2017 w 12:12

        Bo Ukraina atakuje „europejskie wartości” „aspirując” do UE. Błąd PR-owy Ukr.

  4. andrzej Odpowiedz

    18 maja 2017 w 22:01

    Rosja idzie do imperializmu a Ukraina chce być wolnym krajem.
    Proste, prawda?

    • raczej tylko czytam Odpowiedz

      18 maja 2017 w 22:26

      Az do Wisly. Proste!

  5. ktosik Odpowiedz

    19 maja 2017 w 07:39

    nie przesadzajmy. Jezeli ktos na Ukrainie chce opublikowac swoje wolne slowo ma przeciez dziesiatki innych portali spolecznosciowych lacznie z facebookiem. Jedyna roznica bedzie taka ze w zawartosci VKontakte moze mieszac rzad Rosji a w zawartości Facebooka juz nie moze, co akurat jest pozytywnym aspektem.

  6. olek Odpowiedz

    19 maja 2017 w 17:29

    widać,że obecni władcy Ukrainy już głupieją skoro wydają takie zakazy.Początke końca rozpadu tego postbolszewickiego tworu.

  7. andrzej Odpowiedz

    19 maja 2017 w 18:15

    raczej tylko czytam – odpowiedź – ” raczej tylko czytaj”
    Bo do powiedzenia nic mądrego nie masz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *