73 lata temu UPA dokonała zbrodni w Parośli

9 lutego 2016

tablica-wies Parosla

Tablica pamiątkowa polskiej wsi Parośla na Wołyniu (fot. Piotr Sadurski/Newsweek)

9 lutego 1943 r. oddział Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”, uznany za pierwszą sotnię UPA, dokonał w kolonii Parośla I na Wołyniu masakry polskich mieszkańców, zabijając ponad 155 osób, w tym dzieci i niemowlęta. Zbrodnia w Parośli była pierwszym masowym mordem na Polakach, jakiego dokonała Ukraińska Powstańcza Armia.

Dowódcą oddziału, który zamordował mieszkańców koloni Parośle I, był Hryhorij Perehiniak „Dowbeszka-Korobka”, skazany przed  1939 rokiem za zabójstwo sołtysa-Polaka. Odsiadywał wyrok wraz ze Stepanem Banderą, przywódcą krajowego kierownictwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i znajdował się wówczas pod jego wpływem.






Oddział „Dowbeszki-Korobki” wszedł do Parośli przedstawiając się jako oddział partyzantki sowieckiej. Mieszkańców przekonano, by położyli się na podłodze w swoich domach i pozwolili się związać. Dzięki temu mieli uniknąć podejrzenia i zemsty Niemców za „dobrowolne” goszczenie i karmienie partyzantów.

Nawet jeśli niektórzy Polacy mieli wątpliwości co do intencji „sowieckich partyzantów” to i tak sterroryzowani nie byli w stanie stawiać oporu – pisze Grzegorz Motyka w książce „Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła”.  Związanych Polaków zamordowano siekierami, nie oszczędzając kobiet i dzieci. Z rzezi ocalało 12 rannych osób.






Ukraińska Powstańcza Armia, kierowana na Wołyniu przez Dmytrę Kljaczkiwśkiego („Kłym Sawur”) i Iwana Łytwyńczuka („Dubowyj”) dokonywała masowych zbrodni na ludności polskiej. Zabijano nierzadko z niebywałym okrucieństwem. W mordowaniu Polaków brała również okoliczna ludność ukraińska, bywało, że pod przymusem. Były też przypadki ratowania Polaków przez Ukraińców, narażających w ten sposób swoje życie.

Największe nasilenie zbrodni miało miejsce 11 i 12 lipca 1943 r. Mordów dokonano wówczas w 150 miejscowościach powiatach włodzimierskiego, horochowskiego i kowelskiego. Zabijano również ludzi zgromadzonych na mszy w kościołach. Tak było m. in. w Kisielinie i Porycku.

Do największych masakr ludności polskiej dokonanych przez UPA na Wołyniu doszło m. in. w Janowej Dolinie (ok. 600 zabitych), Woli Ostrowieckiej (572-620 zabitych), Ostrówkach (476-520 zabitych). Według Ewy i Władysława Siemaszków, badaczy zbrodni UPA na Wołyniu, w latach 1943-1944 zamordowanych zostało co najmniej 33 tys. Polaków, lecz najbardziej prawdopodobna liczba ofiar wynosi 50 -60 tysięcy.

Masowych mordów na Polakach dokonywała UPA na ludności polskiej także na terenach dawnej Galicji Wschodniej (do 1939 r.  województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie). Zaczęły one narastać od lutego 1944 r. Do akcji wypędzania Polaków, palenia wsi połączonego z mordowaniem mieszkańców UPA przystąpiła na wiosnę 1944 roku. Zbrodni dokonano m. in. w Podkamieniu (100 – 150 zabitych), Berezowicy Małej (130 ofiar), Lipnikach (180 ofiar).

Oprócz UPA zbrodni na Polakach dopuszczali się Ukraińcy z 4 pułku policyjnego SS należącego do dywizji SS Galizien (m.in. w Hucie Pieniackiej  – około 1000 ofiar, w Chodaczkowie Wielkim – 832 zamordowanych).

Według Grzegorza Motyki na terenie dawnej Galicji Wschodniej zamordowano 30-40 tysięcy Polaków. Łączna liczba Polaków zabitych przez ukraińskich nacjonalistów wynosi najprawdopodobniej około 100 tysięcy.

to wciąż nierozliczona zbrodnia ludobójstwa. Ewa Siemaszko, która od lat bada okoliczności i skutki zbrodniczych działań UPA na Wołyniu wyjaśnia, że główną przyczyną, która doprowadziła do zbrodni, była obłąkana ukraińska polityka nacjonalistyczna w połączeniu z rzeczywistością wojenną, a przez eksterminację Polaków nacjonaliści chcieli osiągnąć czystość narodowościową przyszłej Ukrainy.

Siemaszko przypomina, że pierwsze głosy o wypędzeniu Polaków za San pojawiały się pod koniec XIX wieku i z biegiem czasu radykalne nastroje zaczęły narastać. Kulminacją był czas II wojny światowej i zaszczepienie w ukraińskiej ludności Wołynia nienawiści do Polaków. Jej zdaniem,  największym problemem związanym z rozliczeniem zbrodni wołyńskiej są obecnie próby relatywizowania historii.

Kresy24.pl/dzieje.pl (PAP), fronda.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

5 odpowiedzi 73 lata temu UPA dokonała zbrodni w Parośli

  1. Paweł Odpowiedz

    10 lutego 2016 w 20:14

    Zgadzam się, że zrobili to Ukraińcy. Jednak prawdopodobieństwo, że zrobiło to UPA oceniam na kilka procent. Liczę na uczciwą dyskusję.

    • Pafnucy Odpowiedz

      4 marca 2016 w 16:01

      Pawło napisz mam wszystkim jeszcze że na Kresach to NKWD prowokowało biednych, niewinnych upaińców do morderstw. Ale na szczęście tylko 100 tysięcy razy dali się sprowokować a później już nie.

  2. black flag Odpowiedz

    14 lutego 2016 w 14:53

    ,,, jak przebaczac zwyrodnialcom , ? ,,,gorsze od zwierzecia , w glowie sie niemiesci ,,,,,,szwab , kacap , ukrainiec , zmudzin ,,,Polska ma ciekawych sasiadow ,,,, ,

  3. Kresowaik Odpowiedz

    17 marca 2016 w 12:28

    Ukraińscy bandyci to najgorszy rodzaj ludzkiej padliny, bezrefleksyjny, z brakiem absolutnym zasad moralnych i przyzwoitości. Ukraina to jedyny twór państopodobny w Europie, gdzie wladz oficjalnie stawia pomniki zbrodniarzom wojennym i ludobójcom Polaków, Żydów, Rosjan, Ormian i innych Absolutna patologia,aż dziw,że jest w Polsce grupa nawiedzonych broniących tej hołoty.

  4. Japa Odpowiedz

    3 lipca 2016 w 13:39

    To ludobójstwo woła o pomstę Nieba. Mam nadzieję, że i na ziemskim padole spotka kara ludobójców i ichni pomiot-neobanderyzm. Niech nie myślą, że pobyt w Polsce za pracą czy nauką, można wykorzystać w celach propagowania banderyzmu. Każdy objaw szerzenia zamętu i prowokacji będziemy tępić w zarodku. Dobry przykład to zatrzymanie na granicy banderowskiej grupy muzycznej. Nawet PiSlamiści, których Wódz jest , jawnie, probanderowski muszą się liczyć z siłą społeczeństwa. Wołyń zostanie pomszczony!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *