Zapomniane polskie państwo między Rosją i Chinami

4 września 2012

Istniało w XVII wieku państwo na Dalekim Wschodzie, które nie bało się ani cara rosyjskiego, ani cesarza chińskiego. Państwo założone przez banitów, awanturników, zbiegłych chłopów i jeńców wojennych, a rządzone przez Polaków uciekających przed zemstą cara. To zapomniane dziś prawie zupełnie państwo nazywało się Jaxa a jego założycielem i władcą był polski szlachcic – Nicefor Czernichowski, herbu Jaksa.

Jak to możliwe, że ten kraj nad Amurem mógł rzucić wyzwanie największym potęgom świata? Kim był jego zuchwały przywódca, człowiek, o którym można by dziś pewnie napisać niejedną powieść i nakręcić hollywódzki film?






Nicefor Czernichowski urodził w Czerniachowie na Wołyniu. W młodym wieku dostał się do niewoli rosyjskiej pod Nowogródkiem Siewierskim, broniąc Polski przed rosyjskim najazdem. Zesłano go wraz z ojcem do Wołogdy. Jednak gdy rok później w 1634 r. podpisano pokój polanowski i większość polskich jeńców wracała do ojczyzny, Nicefor przysiągł służyć carowi i przeszedł na prawosławie. Nagrodzono go za to kwotą… 3 i pół rubla.

Dlaczego Polak przysiągł służyć carowi, z którym wcześniej walczył? Dalszy rozwój wypadków wskazuje, że szlachcic po prostu nie chciał wracać do kraju z pustymi rękami. Otóż po otrzymaniu dodatkowo 7 rubli żołdu Czernichowski z kilkoma towarzyszami rozpoczęli ucieczkę do Polski. Zostali jednak schwytani. Za zdradę Nicefor wraz z poślubioną w międzyczasie żoną zostali zesłani do Jenisejska w głębi Syberii. Uciekać stamtąd byłoby trudno, więc nasz bohater postanowił się jednak ustatkować.






Tak prawdopodobnie wygladał herb Jaxa, którego używał Nicefor Czernichowski. Możemy uznać, że był to także herb jego syberyjskiego państwa. Źródło: Wiedza i Życie – Inne Oblicza Historii

Carskie władze przerzucały rodzinę Czernichowskich wraz z trzema synami i dwiema córkami z miejsca na miejce i z czasem zaczęły powierzać Niceforowi różne funkcje – był lokalnym nadzorcą i awansował na setnika kozackiego. Rodzina żyła sobie w spokoju i dostatku a Czernichowski, który odwiedził Moskwę, prosił nawet listownie cara o przywrócenie mu tytułu szlacheckiego – odpowiedzi jednak nie otrzymał.

Całe stabilne życie Polaka legło w gruzach w 1664 roku. Na początku lipca carski wojewoda ilimski Wawrzyniec Obuchow zgwałcił jedną z jego córek, a męża drugiej aresztował. Takiej zniewagi ojciec – polski szlachcic nie mógł puścić płazem. Wkrótce potem wraz ze swoimi ludźmi dopadł i zamordował wojewodę. Za taki czyn kara mogła być tylko jedna – śmierć. Uchodząc przed zemstą cara Czernichowski wraz ze swymi 84 banitami postanowił zbiec nad Amur, na granicy rosyjsko – chińskiej. Przedzieranie się przez dziką tajgę było dramatyczne – wkrótce wielu uciekinierów zmarło z zimna i chorób lub zginęło w walkach z miejscowymi Tunguzami i Daurami.

Po wielu ciężkich zimowych miesiącach garstka zbiegów dotarła w końcu do dawnej spalonej kozackiej stanicy Ałbazino. Czernichowski postanowił, że tu zostaną. Polak energicznie przystąpił do odbudowy warowni. Z czasem do grodu, który nazywano Jaksa, zaczęli coraz liczniej przybywać różni banici i zbiegli chłopi z Rosji, nie brakowało wśród nich Polaków.

Czernichowski zdawał sobie sprawę, że nie obroni swojego państwa przed zakusami chińskimi i rosyjskimi bez pozyskania miejscowej ludności. Szybko zdobył szacunek i posłuch wśród autochtonów, którzy pamiętali terror rosyjski i w Czernichowskim widzieli szansę na ratunek. Zaczęli mu więc nawet płacić daninę w srebrze i sobolowych skórach. Wokół warowni powstawały kolejne osady – państwo Jaksa rosło w siłę. W twierdzy przechowywano skarb i sztandar Jaksy. Obowiązywała też księga praw Jaksy ułożona prawdopodobnie przy pomocy unickiego mnicha Hermogenesa.

Wkrótce Czernichowski nawiązał stosunki dyplomatyczne z Chinami, które uznały niepodległość Jaksy. Niezwykłe jest, że dwór chiński pisał do niego… również po polsku, adresując listy „do mądrego chana”.

Lokalizacja państwa Jaxa na współczesnej mapie Dalekiego Wschodu

Samozwańcze państwo zdołało odeprzeć kilka najazdów okolicznych rosyjskich wojewodów i jednocześnie rozpocząło korespondencje dyplomatyczną z samym carem. Wkrótce Czernichowski zrozumiał jednak, że musi chyba pójść na jakiś kompromis i w 1669 roku zaczął wysyłać carowi dobrowolny podatek, co było chytrym posunięciem.

W 1670 r. na Jaksę napadły liczne oddziały chińskie, ale państwo polskich zbiegów, chłopów i miejscowych dzikich plemion zdołało się obronić, czym wprawiło w zdumienie samego cara. Dwa lata później plan Czernichowskiego się powiódł – car rosyjski wprawdzie skazał go na śmierć, ale dwa dni później – darował mu winy i uczynił go „wicewojewodą ałbazińskim”. Nicefor osiągnął to co zaplanował.

Historia niezwykłego tworu – księstwa Jaksa dobiegła końca w 1674 r. , kiedy państwo to przeszło pod kuratelę rosyjską. Dlaczego Czernichowski nie próbował dalej walczyć o niepodległość? W dłuższej perspektywie było to po prostu niemożliwe, gdyż Jaksa była zbyt słaba na jednoczesne odpieranie ataków chińskich i rosyjskich. Zresztą polski szlachcic – awanturnik osiągnął to co chciał – uniknął kary śmierci za zabicie wojewody, zyskał sobie powszechny szacunek i dodatkowo – wysokie stanowisko.

Oblężenie Ałbazina przez wojska chińskie w 1685 roku. Ryc. Wikimedia Commons

 

O dalszych losach tego niezwykłego człowieka nie wiadomo zbyt wiele. W 1675 roku przewodził zwycięskiej wyprawie przeciw Chinom, po której prawdopodobnie zmarł. Według innych źródeł, w 1680 roku Czernichowski otrzymał ponownie w Moskwie tytuł szlachecki (bojarski), o który zabiegał już kilkanaście lat wcześniej.

Matka Boska Ałbazińska

W 1685 roku napisały ostatni dokument po polsku do mieszkańców Jaksy – widać więc, że Czernichowskiego i jego państwo darzono szacunkiem na dworze chińskim jeszcze długo. Wkrótce po śmierci Czernichowskiego wielki najazd chiński zniszczył warownię, część obrońców zginęła, pozostali – jako jeńcy – osiedlili się w Chinach. Wkrótce jednak warownię odbudowano, a jej 800-osobowa załoga skutecznie stawiła opór kolejnemu najazdowi 10-tysięcznej armii chińskiej.

Do dziś w miejscowości Ałbazino można oglądać ikonę obecnie zwanej Matką Boską Ałbazińską, przywiezioną niegdyś przez mnicha Hermogenesa, a także chińskie mapy z zaznaczonym na nich „państwem Jaxa”.

Marek Matecki – Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:
Tagi:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

24 odpowiedzi Zapomniane polskie państwo między Rosją i Chinami

  1. Aleksander Lawrecki Odpowiedz

    2 listopada 2013 w 21:03

    B. dobry artykul. Wiecej takich, wskazujacych na powiazania Polakow z dalekimi ziemiami Wschodnimi.
    Wybieram sie niebawem na Daleki Wschod Rosji (przybywajac ze Wschodu …) i pragne nawiazac kontakty z tamtejsza Polonia, jezeli jeszcze zachowala swoja swiadomosc wspanialego pochodzenia.
    Prosze mi podac jakies namiary!

    Z szacunkiem,

    Aleksander Lawrecki

  2. jato Odpowiedz

    30 listopada 2013 w 15:49

    Poproszę o wskazanie źródeł/bibliografii.

    • Młody Patriota Odpowiedz

      30 listopada 2013 w 19:05

      Wojciech Sulewski „Konterfekty dziwnych Polaków”

      Proszę bardzo, są jeszcze zapiski po chińsku oraz rosyjsku lecz nie znam tych języków i nie jestem w stanie tobie ich przytoczyć. 😉

  3. witold Odpowiedz

    17 marca 2014 w 23:30

    Widać że mieliśmy własne kolonie 😀

  4. grzech Odpowiedz

    27 maja 2014 w 09:32

    niesamowite

  5. Postazja.wordpress.com Odpowiedz

    12 października 2014 w 14:10

    Przejrzałem książkę Sulewskiego w Narodowej. Nie podaje nigdzie, skąd pochodzi informacja o korespondencji w języku polskim. Głównym źródłem mają być zapiski Hermogenesa. Moim skromnym zdaniem Sulewski trochę podkoloryzował, niemniej historia jest autentyczna.

  6. Zazamuch Odpowiedz

    7 lutego 2015 w 15:01

    Polak potrafi. Jestem zdumiony i zafascynowany, oraz smutny z powodu tego co się stało, że jednak musiał On trochę schylić głowę przed carem ;/ Ni mniej jednak szczęka mi opada z podziwu.

  7. Dajaman Odpowiedz

    7 lutego 2015 w 23:08

    Czegoś takiego nigdy nie czytałem. To było bardzo interesujące. Dziękuję.

  8. Nina Baska - Piszcz Odpowiedz

    8 lutego 2015 w 10:34

    Bardzo ciekawa historia.

  9. elvitar Odpowiedz

    8 lutego 2015 w 11:32

    Dziękuję za ciekawy artykuł. Nie miałam pojęcia o tej historii i nie rozumiem dlaczego w polskich szkołach ten fakt jest przemilczany (przynajmniej za moich czasów tego nie uczono)? Cieszę się, że mogłam się czegoś nowego dowiedzieć – człowiek całe życie się uczy :).

  10. fajsbukowicz Odpowiedz

    8 lutego 2015 w 13:22

    Jak na wiejskiej nachapal sie i doszedl do koryta czyli typowy krajan

  11. Małgorzata P. Bonikowska Odpowiedz

    8 lutego 2015 w 17:28

    Nie znalazlam kontaktu do redakcji na stronie. Czy mogibyście Państwo skontaktować sę ze mną pod podany adremailowy? Dziękuję.

  12. Magik Odpowiedz

    16 marca 2015 w 19:44

    Komentarz wpisałem w pole pod tekstem.

  13. ja Odpowiedz

    13 kwietnia 2015 w 09:23

    Ciekwy artykuł tym bardziej że nazywan się Jaksa 🙂

  14. Tomasz N.N. Odpowiedz

    1 lipca 2015 w 11:55

    Jeśli interesuje Państwa ta historia polecam książkę Zbigniewa Nienackiego w pierwszej wersji zatytułowana „Pozwolenie na przewóz lwa” w nowszej wersji po śmierci autora „Pierwsza przygoda Pana Samochodzika” oparta właśnie na wydarzeniach w Jaxa

    • rene Odpowiedz

      23 stycznia 2016 w 20:54

      Dobrze . Dzięki za info .

  15. Pingback: Zapomniane polskie państwo między Rosją i Chinami | | Serwer historyczny ZSO nr 4

  16. historyk Odpowiedz

    12 grudnia 2015 w 00:45

    To się w głowie nie mieści aby wpaść na takie rozwiązanie i to państwo Jaxa , co za geniałny facet chyba lepszy od Beniowskiego Ciekaw jestem jaką powierzchnie w KM kwadratowych liczyło to państwo.

  17. Marzena Odpowiedz

    23 stycznia 2016 w 08:49

    Świetny artykuł. Nigdy nie słyszałam o tym wcześniej. Czekam na kolejne, równie interesujące.

  18. rene Odpowiedz

    23 stycznia 2016 w 20:52

    Ale jednak był carskim sługą . Za pieniądze czy nie ale …..

  19. liliana Odpowiedz

    23 lutego 2016 w 19:09

    Jestem pod wielkim wrażeniem. Aż mi łezska poleciała. Pozdrawiam i dziękuję za piękny artykuł!

  20. Czesława Franczuk z d.Szałkowska Odpowiedz

    9 marca 2016 w 23:38

    Bardzo ciekawy artykuł ! Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za
    dostarczenie ciekawej wiedzy historycznej !

  21. felek Odpowiedz

    30 marca 2016 w 13:34

    Nie piszcie że się sprzedał ,bo po prostu osiągnął to co zamierzał i tyle.
    Dalsze powiększanie państwa Jaksa doprowadziłoby do konfliktów między nimi ,a carem i chinami, dlatego dobrze zrobił że nie narażał ludności na zagładę.
    Jeżeli to państewko zaczęło by się powiększać i stanowić w jakimś stopniu zagrożenie dla cara ,lub chin to skończyli by marnie.
    A tak to wyszli dyplomatycznie z całej sytuacji 🙂

  22. Dzidek Odpowiedz

    14 maja 2016 w 19:00

    Polecam książkę JAKSA Stanisława Lukasa wydaną przez Polish Studies At Macquarie University, Sydney 1989. Podał też tam sporo bibliografii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *