
Aleksander Wolfowicz Fot: president.gov.by
„Nie możemy zdradzić naszego prezydenta, po prostu nie mamy do tego prawa” — mówi dość mało przekonująco Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi Aleksander Wolfowicz w rozmowie z dziennikarzami.
Jak zapewnił w wywiadzie dla prorządowych mediów, uprowadzenie przez amerykańskie służby, a w konsekwencji postawienie przed sądem prezydenta Wenezueli, było możliwe z uwagi na zdradę wewnątrz kraju, zarówno wobec głowy państwa, jak i obecnego rządu. Przypomniał, że chroniące Maduro wojsko nawet nie odpowiedziało ogniem w stronę komandosów USA.
Wolfovicz zapewnił, że taki scenariusz na Białorusi nie jest niemożliwy. Jego zdaniem białoruskie siły bezpieczeństwa nie są zdolne do zdrady i nie mogą sprzeciwić się swojemu przywódcy:
„U nas ludzie w mundurach nie są zdolni do zdrady. Nie możemy zdradzić narodu białoruskiego ani naszego prezydenta. Po prostu nie mamy do tego prawa…”— powiedział.
Stanowczość, z jaką przekonywał o niewzruszonej lojalności wobec Łukaszenki kontrastuje z rozważaniem scenariusza, w którym obecna głowa państwa „tymczasowo nie może wypełniać swoich obowiązków”.
Wolfowicz przypomniał, że Białoruś dysponuje mechanizmami prawnymi na taką ewentualność i jest gotowa na wszystko.
W takich sytuacjach Rada Bezpieczeństwa zwołuje posiedzenie w celu podjęcia niezbędnych decyzji, co ma gwarantować ciągłość zarządzania państwem bez utraty kontroli nawet na krótki czas – przypomniał.
wa na podst. @timenumber01










1 komentarz
Tak To Widze
13 stycznia 2026 o 11:30Czy mozna slonia wprowadzic do helikoptera?
Z tego rylko wzgledu uprowadzenie Lukaszenki jest niemozliwe.
Backa moze czuc sie bezpieczny.🐘