
Zdjęcie archiwalne. Fot: Printscreen/ twitter.com/Straz_Graniczna
Szef łotewskiej Służby Bezpieczeństwa Państwowego (VDD), Normunds Mežviets ostrzega w rozmowie z The Telegraph, że wojna hybrydowa Mińska „staje się coraz bardziej agresywna”. Białoruś przygotowuje migrantów do starć z europejskimi strażnikami granicznymi. Jak powiedział, nieproszeni goście mają być przygotowywani w specjalnych ośrodkach do konfrontacji z europejskimi służbami granicznymi, a następnie kierowani na granice Polski oraz państw bałtyckich.
Szef VDD przypomina, że w ostatnich latach dziesiątki tysięcy migrantów zostało wysłanych na granice w ramach eskalującej rosyjskiej kampanii hybrydowej przeciwko Zachodowi. Jak zauważył Mežviets, choć wcześniej takie operacje przebiegały stosunkowo spokojnie, w ciągu ostatniego roku stały się znacznie bardziej agresywne.
Jednym z narzędzi nacisku, jak powiedział, stała się kampania informacyjna. Przed przekroczeniem granicy migrantom pokazywane są inscenizowane nagrania rzekomo przedstawiające przemoc ze strony europejskich strażników granicznych. Jednak, jak zauważa łotewski oficer, „ślady pobicia” na tych nagraniach to nic innego jak prymitywna charakteryzacja.
Według szefa służby specjalnej, głównym zagrożeniem jest możliwość szkolenia bojowego migrantów. Opisał infrastrukturę po białoruskiej stronie granicy, która obejmuje już magazyny, hotele i obozy szkoleniowe, gdzie szkoleni są migranci.
Polskie źródła informowały także o budowie podziemnych tuneli, podkopów, którymi przechodzili migranci pod ogrodzeniem, jednak strona łotewska jak dotąd nie odnotowała żadnych tego typu obiektów.
Mežviets podkreślił, że takie operacje są częścią szerszej strategii wywierania presji na NATO. Dodał, że Rosja aktywnie gromadzi również informacje wywiadowcze na temat krytycznej infrastruktury w Europie, w tym kolei, które odgrywają kluczową rolę w potencjalnych przerzutach wojsk.
Mimo powagi zagrożenia, szef łotewskich służb specjalnych przyznał, że z zawodowego punktu widzenia metody wroga „wydają się przemyślane i strategicznie obliczone”.
wa/telegraph.co.uk










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!