
Kirył Mołczanow. Zdjęcie: SBUkr / Telegram
Prorosyjski politolog, Ukrainiec, stały uczestnik programów propagandowych w Rosji aresztowany w Polsce i deportowany do Kijowa. Mężczyzna jechał z Rosji do Niemiec, aby odebrać nagrodę od posłów Bundestagu.
Chodzi o Kiryła Mołczanowa, który wyjechał z Ukrainy do Rosji w 2022 roku i został jednym z głównych ideologów kremlowskich projektów propagandowych „Droga Ukraino” i „Głos Europy”, częstym gościem talk-show Sołowjowa.
Informacja o zatrzymaniu politologa Kiriłła Mołczanowa pojawiła się 31 marca.
Jako pierwszy poinformował o tym na swoim kanale Telegram były premier Ukrainy Mykoła Azarow. Napisał również, że politolog „zajmował się systematycznym informowaniem posłów do Parlamentu Europejskiego i członków Bundestagu”, a oni „zaprosili go do Berlina , aby wręczył nagrodę i stypendium jako wyraz wdzięczności”.
Według informacji z innych źródeł, politolog przyleciał do Berlina przez Turcję i Polskę. Jak podał kanał Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, do zatrzymania doszło do niego w ramach wspólnej operacji Służby Wywiadu Zagranicznego i polskich organów ścigania.
SBU zaznacza, że jest to pierwsza deportacja rosyjskiego agenta, który działał przeciwko Ukrainie w sferze informacyjnej od początku pełnowymiarowej inwazji.
„Obecnie przebywa w jednym z kijowskich aresztów. Osobą zamieszaną w sprawę jest „ekspert polityczny” z medium należącego do podejrzanego o zdradę Wiktora Medwedczuka.
„Według materiałów sprawy napastnik został zwerbowany i pracował jednocześnie dla dwóch służb specjalnych kraju agresora: FSB i rosyjskiej służby wywiadu zagranicznego” – informuje SBU.
Mołczanow był też organizatorem protestów w UE przeciwko wspierania Ukrainy. Zarzuca się również publiczne nawoływanie do ataków terrorystycznych na Ukrainie.
ba za nashaniva.com
2 komentarzy
Andrzej
2 kwietnia 2025 o 15:16Polscy faszyści pomagają ukraińskim faszystom.To hańba ,tam na Ukrainie panuje faszystowski reżim,ludzie są torturowani i zabijani,na ulicach są łapanki.W ktoś o tym piszę,jak gdyby nic,drogi panie ,a co z wolnością słowa.
Leny
2 kwietnia 2025 o 21:17wania, nie nerwujsja bo walonki zasmrodzisz