W Rosji masowo dopuszcza się do lotów nie w pełni sprawne samoloty. Poinformował o tym „The Moscow Times”, powołując się na Władimira Kowalskiego, prezesa Rosyjskiego Państwowego Urzędu Nadzoru Lotniczego (Gosawianadzor).
Według niego nie są to odosobnione przypadki, lecz raczej „niepokojący trend”.
Dotyczy to w szczególności nieprzestrzegania dyrektyw dotyczących zdatności do lotu oraz dopuszczania wadliwych samolotów z niepełną obsługą techniczną i nieusuniętymi usterkami.
Odnotowuje się naruszenia procedur pracy, w tym ignorowanie wymian podzespołów, nieprzestrzeganie warunków środowiskowych oraz niewykonywanie zalecanych, skomplikowanych czynności.
Rosjanie zgłaszają brak procedur kontroli w zakresie usuwania powtarzających się usterek oraz brak terminowego wykonywania napraw konstrukcyjnych.
Gosawianadzor jest poważnie zaniepokojony powszechną praktyką fikcyjnych napraw i przeglądów.
„Jest to szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę nieco obniżony próg dopuszczalnych naruszeń” – powiedział Kowalskij.
Dodał, że w latach 2023–2025 ponad 480 samolotów zostało uziemionych do czasu usunięcia stwierdzonych usterek.
Wzrost liczby incydentów lotniczych, który w ubiegłym roku osiągnął szczyt w przeciągu sześciu lat, zmusił rosyjskie władze do poszukiwania rozwiązań awaryjnych. Rosja zwróciła się już do kilku krajów z prośbami o dzierżawę samolotów na potrzeby lotów krajowych.
W 2025 roku taki wniosek został wysłany do Etiopskich Linii Lotniczych, te jednak odmówiły pomocy, powołując się na ryzyko naruszenia sankcji USA wobec Rosji.
Problemy z bezpieczeństwem pogłębia gwałtowny spadek floty samolotów spowodowany sankcjami. Jesienią ubiegłego roku Dmitrij Jadrow, prezes Federalnej Agencji Transportu Lotniczego, ogłosił, że według pesymistycznych prognoz do 2030 roku może zostać wycofanych z eksploatacji 109 samolotów wyprodukowanych w innych krajach.
Ogólnie rzecz biorąc, według jego szacunków, rosyjskie lotnictwo cywilne ryzykuje utratę nawet jednej trzeciej swojej floty w ciągu najbliższych sześciu lat. Oprócz samolotów Boeinga i Airbusa, którym stopniowo upływa resurs i są demontowane na części zamienne, przeznaczonych do kasacji jest około 230 samolotów rodzimej produkcji w wieku 40–60 lat. Planowane jest również wycofanie z eksploatacji około 200 śmigłowców.
W obliczu sankcji i niedoborów sprzętu Rosjanie uruchomili program mający na celu przyspieszenie „odrodzenia” przemysłu lotniczego. Jednak według „The Moscow Times”, w latach 2022–2025 w rosyjskiej flocie znalazło się zaledwie 13 nowych samolotów: 12 Superjetów i jeden Tu-214.
Jedynym ratunkiem dla rosyjskiego przemysłu lotniczego jest współpraca z innymi krajami. Rosja poczyniła pewne postępy w tym obszarze. Moskwa aktywnie promuje wspólną z Indiami produkcję Superjetów i samolotów cywilnych Ił-114.
Rosyjska Zjednoczona Korporacja Lotnicza i indyjska firma Flamingo Aerospace podpisały wstępną umowę na dostawę sześciu samolotów Ił-114-300. Dostawy samolotów mają rozpocząć się w 2028 roku.
Opr. TB, ru.themoscowtimes.com









Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!