Rosjanie planują tego lata zakrojoną na szeroką skalę ofensywę na południu i wschodzie Ukrainy. To po raz kolejny dowodzi, że Kreml nie jest zainteresowany pokojem. Poinformowali o tym analitycy z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną.
Zauważono, że rosyjskie dowództwo wojskowe w tej ofensywie planuje wykorzystać swoje rezerwy strategiczne. Do tego ataku ma dojść latem tego roku. Analitycy uważają jednak, że Rosji brakuje rezerw, aby przygotować się do takiej ofensywy i osiągnąć swoje cele.
W raporcie cytowany jest również ukraiński analityk wojskowy Konstantin Maszowec, który twierdzi, że nowa zakrojona na szeroką skalę ofensywa rosyjska prawdopodobnie rozpocznie się już pod koniec kwietnia br. Przewiduje on, że okupanci mogą skupić się na osi Słowiańsk-Kramatorsk lub Oriechow-Zaporoże.
Analityk podkreślił, że Rosjanie mogą podjąć próbę zajęcia niezbędnych pozycji przed letnią ofensywą w nadchodzących miesiącach. Obecnie działania wroga utknęły na tych obszarach.
Analitycy zauważyli ponadto, że Rosja od lipca 2025 roku tworzy strategiczną rezerwę nowych rekrutów. Prawdopodobnie zostaną oni wykorzystani w przyszłej ofensywie. Jednak wróg wciąż zmaga się z uzupełnianiem strat na froncie.
Przypomnijmy, niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Putin stanął przed wyborem: wstrzymać wojnę z Ukrainą lub podjąć niepopularny krok i ogłosić mobilizację z powodu trudnej sytuacji gospodarczej w Rosji.
Według niego Rosja ma znacznie mniej pieniędzy. Według raportu rosyjskiego Banku Centralnego deficyt w tym roku przekroczy 80 mld dolarów.
Zełenski poinformował również, że Rosja zmniejszyła wydatki na cele wojskowe. Zauważył również, że armia rosyjska jest uzupełniana o 40 tys. żołnierzy miesięcznie, ale nie wszyscy trafiają na linię frontu.
Opr. TB, understandingwar.org











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!