
Fot: kremlin.ru
W minioną sobotę, w samym centrum Moskwy, na Łubiance, w pobliżu budynku FSB, wysadzono w powietrze limuzynę Aurus Senat z floty Kremla. Co to było? Zamach na prezydenta kraju agresora Władimira Putina? Oczywiste jest, że była to prowokacja zorganizowana przez same rosyjskie służby specjalne, mająca na celu podniesienie notowań lidera.
Co do możliwości przeprowadzenia zamachu na Putina, to niewątpliwie istnieją one w zachodnich służbach wywiadowczych, a nawet wśród niektórych sił w samej Rosji. Ale trzeba pamiętać, że nawet jeśli Putin zostanie odsunięty od władzy, kierownictwo Kremla będzie działać tak samo jak on. Najlepszą alternatywą dla zamachu byłaby całkowita klęska rosyjskiej armii okupacyjnej na Ukrainie, wzmocniona naprawdę drastycznymi sankcjami ekonomicznymi. Gdy Putin zda sobie sprawę, że przegrał wojnę, mało prawdopodobne jest, aby popełnił samobójstwo, jak to zrobił Hitler. Ale nie uda mu się też opuścić kraju niezauważony — mówi w wywiadzie dla portalu Obozrewatel antyrosyjski aktywista, szef Fundacji Stop Rosyjskiemu Terrorowi (USA), Herman Obuchow .
– Incydent z limuzyną w centrum Moskwy – co Twoim zdaniem to było? Czy mógł mieć miejsce sabotaż, prowokacja lub zamach na życie pierwszej osoby w państwie?
– Moim zdaniem to raczej prowokacja niż próba zamachu czy coś w tym stylu. Wątpię, żeby to było dzieło wrogów lub opozycji. Biorąc pod uwagę, że ma wystarczającą liczbę strażników, jest niezwykle mało prawdopodobne, aby po prostu wysadzili w powietrze limuzynę, którą kiedyś prowadził. Podobnie jest z próbą zamachu na Trumpa – pojawia się wiele pytań, czy było to wydarzenie prawdziwe, czy zainscenizowane.
– Czyli uważasz, że historia z limuzyną była wyreżyserowana?
– Tak. Nawet jeśli jest to prowokacja, to ma na celu podniesienie notowań Putina, które prawdopodobnie nie są już tak wysokie. Mówili, że jest dla kogoś niewygodny, że ma wokół siebie wrogów.
– Kto mógł to zorganizować?
– Mogła to zorganizować FSB, kto inny? Podobnie jest z Trumpem – ma on swoje otoczenie, swoją ochronę, masę lojalnych ludzi, którym można zapłacić i którzy będą milczeć.
– Czy jest Pan przekonany, że system bezpieczeństwa Putina jest nienaganny? Że nie da się w tym znaleźć żadnej luki?
– Wszystko można znaleźć. Nie będę spekulował na ten temat. Oczywiście, istnieją sposoby na fizyczne zniszczenie Putina, tak jak każdego innego prezydenta. Ale kto to zrobi w Rosji? Nie sądzę, żeby tam istniały takie siły. Jeśli chodzi o siły zagraniczne, myślę, że nie są one gotowe na takie rozwiązanie problemu.
Czyli jeśli są odpowiednie siły i jeśli to zrobią, to na pewno to zrobią, a nie po prostu wysadzą jakąś limuzynę. Nie ma sensu wydawać milionów dolarów na wysadzenie samochodu, żeby nastraszyć ludzi czy coś w tym stylu.
Podobnie jak z prezydentem USA. Pamiętasz zamach na Kennedy’ego? Jeśli dojdzie do zamachu na Trumpa, będzie to naprawdę przygotowana próba zamachu przeprowadzona przez ludzi, którzy wiedzą, jak to zrobić. W tym przypadku ofiara nie ma szans na przeżycie. Nie chodzi tylko o draśnięcie ucha czy ręki.
Przypadkowe postrzelenie przez szaleńca, jak to miało miejsce w przypadku Reagana, to jedno, ale profesjonalnie przygotowana próba zamachu na głowę państwa to zupełnie co innego. Na to wydaje się miliony, a nawet dziesiątki milionów dolarów. Na Zachodzie istnieją tajne służby. Być może są w Rosji tacy, którzy potrafią to zrobić, ale nie sądzę, żeby tak było.
– Innym godnym uwagi epizodem jest nagranie pokazujące, jak ochrona Kremla przeszukuje wartę honorową w poszukiwaniu ukrytej broni lub ładunków wybuchowych podczas oficjalnych wydarzeń w Murmańsku, czekając na złożenie wieńca przez Putina.
– To możliwe i jest to rzecz zupełnie banalna. Ponieważ jedno to ochrona prezydenta, FSO, a druga to warta honorowa, która pełni rolę czysto dekoracyjną. To są dwie różne rzeczy. Sprawdzanie takich rzeczy jest normalne. Myślę, że to samo dzieje się z Trumpem, tyle że nie widać tego na nagraniu wideo.
– Kwestia woli politycznej odsunięcia Putina. O ile rozumiem z tego, co powiedziałeś, dziś nie ma takiego testamentu? Czy coś takiego może się wydarzyć w pewnych okolicznościach na Zachodzie?
– Teoretycznie tak, ale nie wiem, co by to dało. Pamiętamy historię zamachu na Hitlera, kiedy uratował go stół, ale i to niewiele by dało. Putin ma otoczenie, które nie jest gotowe zmienić biegu wydarzeń w kraju. Jeśli się na to zdecyduje, być może, a nawet na pewno straci wszystko. Sama zmiana Putina nie przyniesie więc żadnych efektów. Myślę, że jest to zrozumiałe zarówno w Europie, jak i w Ameryce.
– Na co warto postawić w tym przypadku?
– Aby Rosja poniosła ostateczną i nieodwracalną klęskę militarną na polu bitwy na Ukrainie. Potem w kraju zaczną się radykalne zmiany. Jeśli okaże się, że milion ludzi po prostu zabito bez powodu, może to mieć nieprzewidywalne konsekwencje. Myślę, że każdy rozumie, że lepiej, gdy prezydent nie tylko rezygnuje, ale także bierze na siebie odpowiedzialność.
Mało prawdopodobne, aby Putin zastrzelił się jak Hitler, ale to, co niepokoi Ukrainę, musi zostać rozwiązane militarnie – poprzez wyparcie armii rosyjskiej z Ukrainy. Jednocześnie konieczne jest zastosowanie ostrzejszych sankcji wobec Rosji. Europa wciąż nie rozumie, że jeśli choć jeden rosyjski bank współpracuje z UE, to wszelkie sankcje w sektorze paliwowym czy innym są bez znaczenia. Musimy odciąć wszystkie banki w Rosji. Być może stanie się tak zarówno w Europie, jak i w USA.
– „Putin raczej się nie zastrzeli”. Czy miałeś na myśli wypadek jego porażki na wojnie?
– Kiedy zda sobie sprawę, że idą go aresztować, zrozumie, że są tylko dwie drogi: albo trafi do więzienia, albo się zastrzeli. Hitler również nie miał wyboru: albo poddać się i spędzić resztę życia w więzieniu, albo odejść w ten sposób. Putin nie ma innego wyjścia. Wsiąść do samolotu i polecieć gdzieś do Polinezji… To fantastyczne.
– Pewnie słyszałeś o teorii spiskowej, którą w szczególności promuje Walerij Sołowiej – że Putin rzekomo już nie żyje, że człowiek, którego wszyscy widzą, jest jednym z wielu sobowtórów itd. Czy nie bierzesz pod uwagę możliwości, że prawdziwy Putin wsiądzie do samolotu i potajemnie opuści kraj?
– To prawdziwa teoria spiskowa i jest tak mało prawdopodobna! Po pierwsze, wszystkie loty są śledzone. Niezależnie od tego, jaki to rodzaj samolotu, mały czy duży, można go zobaczyć z satelitów. Można również wnioskować, kto wsiadł do samolotu i dokąd leciał. Po drugie, nie wiem, gdzie Putin może się ukryć, nawet jeśli wsiądzie do samolotu i poleci gdzieś daleko od Moskwy. Ktoś będzie musiał przyjąć ten samolot, jakiś kraj. Więc bardzo wątpię, że Putin będzie w stanie zniknąć bez śladu.
oprac.ba za obozrevatel.com
Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!