
Start pocisków Patriot. Fot. ilustracyjne Jason Cutshaw (dvidshub.net / Wikipedia), domena publiczna
Trwający konflikt zbrojny między Stanami Zjednoczonymi a Iranem może mieć poważne konsekwencje dla Ukrainy – szczególnie w kontekście dostaw rakiet do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. Od czasu gdy 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły uderzenia na Iran, Teheran odpowiedział setkami balistycznych pocisków i dronów wymierzonych w państwa Zatoki Perskiej. Do ich przechwytywania użyto m.in. rakiet PAC-3 – tych samych, które chronią ukraińskie miasta i infrastrukturę energetyczną przed rosyjskimi atakami.
Problem leży w prostej arytmetyce produkcji. Lockheed Martin wytwarza obecnie zaledwie około 600 pocisków PAC-3 rocznie – to ilość, która już teraz nie wystarcza na pokrycie potrzeb samych Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w Zatoce. Ukraina stoi więc w kolejce z tyłu, a zapotrzebowanie gwałtownie rośnie. Co prawda ogłoszono plany zwiększenia produkcji do 2000 sztuk rocznie, jednak nowe moce wytwórcze pojawią się zbyt późno, by zaradzić ewentualnym niedoborom w tym roku.
Eksperci są podzieleni co do skali zagrożenia. Część analityków wskazuje, że kraje Zatoki zgromadziły znaczne zapasy rakiet Patriot i raczej szybko ich nie wyczerpią, zwłaszcza jeśli intensywność irańskich ataków będzie maleć. Inni zwracają uwagę, że jeśli USA i Izraelowi uda się zniszczyć znaczną część irańskiego arsenału rakietowego w najbliższych dniach, ogólny kryzys podażowy może udać się ograniczyć.
Tymczasem Rosja nie zwalnia tempa. W zimowej kampanii wymierzonej w ukraińską sieć energetyczną wystrzelono ponad 700 rakiet, a tylko jednej nocy w ubiegłym miesiącu użyto 32 pocisków balistycznych. Większość rakiet Patriot dostarczanych Ukrainie pochodzi od europejskich sojuszników w ramach programu PURL.
swi/pravda.com.ua










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!