
Fot. pixabay.com
W Obwodzie Donieckim skazano na 15 lat więzienia kolejną zdrajczynię, która pomagała naprowadzać rosyjskie ataki na Słowiańsk i Kramatorsk. 50-letnia kobieta, zatrzymana przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy w maju ubiegłego roku działała na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
Śledztwo wykazało, że agentka korygowała rosyjskie naloty rakietowe i ataki dronów na strategiczne cele w regionie. Jej zadaniem było wyszukiwanie zapasowych punktów dowodzenia ukraińskich wojsk walczących na froncie wschodnim. Zebrane przez nią współrzędne trafiały bezpośrednio do rosyjskich służb, które przygotowywały na tej podstawie precyzyjne uderzenia.
Zdrajczyni pracowała w lokalnej stołówce, którą regularnie odwiedzali ukraińscy żołnierze. To właśnie ta praca dawała jej doskonałe możliwości zbierania informacji wywiadowczych. Na celownik GRU trafiła po publikowaniu w mediach społecznościowych wpisów wzywających do zajęcia całego regionu przez Rosję.
Po zwerbowaniu kobieta wykorzystywała kamerę w swoim telefonie do dokumentowania obecności sprzętu wojskowego w Słowiańsku i okolicach miasta. Podróżowała komunikacją miejską do miejscowości przyfrontowych, śledząc lokalizacje ukraińskich wojskowych. Zebrane materiały przesyłała swojemu rosyjskiemu opiekunowi poprzez pośrednika z Rosji, którego tożsamość została już ustalona przez SBU.
Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli smartfony zawierające dowody działalności szpiegowskiej i kontaktów z rosyjskimi służbami. Sąd uznał oskarżoną winną zdrady stanu popełnionej w warunkach stanu wojennego. Wyrok obejmuje również konfiskatę mienia.
swi/ssu.gov.ua










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!