
Zdjęcie ilustracyjne stworzone przez AI
Polska, później Francja i dalej inne kraje Europy: Rosja nasila sabotaż w Europie do rekordowego poziomu.
W ostatnich latach Rosja znacznie zintensyfikowała swoje działania hybrydowe w Europie. Według analityków ICCT, od początku wojny na szeroką skalę z Ukrainą, odnotowano co najmniej 150 takich incydentów; od podpaleń po próby sabotażu z użyciem materiałów wybuchowych.
Z nowego raportu wynika, że tylko w drugiej połowie 2025 roku i na początku 2026 roku doszło do około kilkunastu kolejnych ataków.
Najbardziej uderzający jest fakt, że ponad jedna czwarta nowych incydentów miała miejsce w Polsce. Z 31 potwierdzonymi przypadkami to właśnie Polska pozostaje głównym celem rosyjskich operacji kinetycznych w UE. Autorzy raportu wskazują, że kluczowym czynnikiem doboru celów jest wsparcie dla Ukrainy – a Warszawa należy do jego najbardziej zdecydowanych orędowników.
Następna na liście jest Francja, Niemcy i kraje bałtyckie.
Wśród najpoważniejszych zdarzeń znalazły się próby wysyłki ładunków zapalających przez firmy kurierskie do Ukrainy przez terytorium Polski i Rumunii, a także wysadzenie torów kolejowych we wschodniej Polsce w listopadzie 2025 roku. Wcześniej polskie służby zatrzymały osoby fotografujące infrastrukturę krytyczną w Rzeszowie, Warszawie i Łodzi na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
Ważny szczegół: zdecydowana większość sprawców nie ma bezpośrednich powiązań z rosyjskimi służbami specjalnymi. Tylko nieliczni działali na podstawie bezpośrednich rozkazów; reszta to tzw. „kontrahenci zewnętrzni”.
Są oni rekrutowani za pośrednictwem komunikatorów internetowych i mediów społecznościowych, obiecując szybkie pieniądze za proste zadania. Głównym motywem sprawców są pieniądze. Początkowo oferują drobne kwoty za zbieranie informacji lub wykonywanie drobnych zadań, ale z czasem zadania stają się śmielsze, bardziej karkołomne, nawet do podpaleń lub sabotażu.
Analitycy zauważają również niepokojący trend: do dywersji sabotażu aktywnie rekrutuje się grupy wrażliwe. Wśród sprawców znajdują się nieletni, a także migranci, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej.
Rekruterzy często maskują te zadania jako „grę” lub „poszukiwanie”, aby zmniejszyć bariery psychologiczne. Uczestnicy często nie działają w pojedynkę. Prawie 90% operacji przeprowadza się w grupach, a sprawcy często przyjeżdżają do kraju specjalnie w celu wykonania zadania i wyjeżdżają natychmiast po jego zakończeniu. Tak było w listopadzie 2025 roku, gdy trzech Ukraińców wysadziło tory kolejowe we wschodniej Polsce, aby wykoleić pociągi. Sprawcy wjechali do Polski specjalnie w celu przeprowadzenia ataku i natychmiast powrócili na Białoruś. Jeden ze sprawców miał podobno długotrwałe powiązania z rosyjskimi służbami wywiadowczymi i był wcześniej zamieszany w nieudany atak materiałami wybuchowymi na fabrykę na Ukrainie.
Ci „turyści” pochodzą z różnych stron świata, od Bałkanów po Europę Wschodnią.
Jednak tylko niewielki odsetek sabotażystów działa z pobudek ideologicznych. Są to głównie osoby posiadające podwójne obywatelstwo lub długoterminowy pobyt w krajach UE, które rozumieją, że działają w interesie Rosji.
wa/icct.nl










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!