
Aleksander Łukaszenka. Fot: Władimir Smirnow/TASS
W 2025 r. obroty rosyjskiego portu morskiego w Murmańsku (MMTP) mocno spadły – prawie o jedną trzecią. Według informacji prasowej portu, w ciągu roku ilość przeładunków zmniejszyła się z 13,97 mln ton do 9,73 mln ton, pisze portal „Białorusy i rynek”.
Moskiewski Port Handlowy przyznaje, że ubiegły rok był niezwykle trudny dla całej branży portowej.
„Rok 2025 stał się prawdziwym testem: spadające globalne ceny węgla, rosnące taryfy kolejowe i przesunięcie eksportu na rynki wschodnie” – zauważyło biuro prasowe. W związku ze spadkiem wykorzystania mocy przerobowych firma została zmuszona do zwolnienia około 20% pracowników.
Morski Port Handlowy w Murmańsku pozostaje jedynym uniwersalnym portem w europejskiej części Rosji, z bezpośrednim dostępem do oceanów i całoroczną żeglugą. Tradycyjnie większość przewozów towarowych stanowi węgiel – około 77% – a także koncentrat rudy żelaza i pelety, które stanowią do 21%.
Problemy dotknęły również inne porty w regionie. Na przykład, w porcie w Murmańsku obroty spadły o 41,7% w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2025 roku w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Tymczasem trwają plany budowy nowego białoruskiego terminalu na Półwyspie Kolskim. Projekt, powiązany z firmami należącymi do bliskiego Łukaszence biznesmena Nikołaja Worobjowa, zakłada stworzenie obiektów do przeładunku produktów naftowych i nawozów potasowych. Pierwszy ładunek ma przybyć nie wcześniej niż w 2028 roku.
wa na podst.belmarket.by










2 komentarzy
iwona1
14 stycznia 2026 o 18:38Taaa…
qumaty
14 stycznia 2026 o 19:47biedny ten nasz sąsiedzki król kartoflany, musi trzeci port już sobie budować, najpierw zainwestował w terminal w Kłajpedzie, sam go sobie w zasadzie zamknął po 2020r migrantami. Potem rzeźbił coś w Ust-Łudze koło Petersburga, ale niezbyt go tam chcieli. Teraz pod Murmańsk biednego wygnali ruskie druzja, pokazali smagane polarnym wichrem skały i rzekli: o tu sobie zbuduj swoj port. I co ma robić nasz “geniusz geopolityki”. Buduje. Tyle, że z Salihorska na Półwysep Kola jest 2000km i to inne koszty (i klimat) niż 500km do Kłajpedy zawieść. I niby USA “zniosło mu sankcje na nawozy”, ale weź je tam zawieź. Zamiast zysków na razie ma tylko koszty. Ech te amerykańce 🤣