• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl – Wschodnia Gazeta Codzienna
  • 19 maj 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
    • Archiwum Gazety Polak Mały
Kresy24.pl - Wschodnia Gazeta Codzienna
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

„Miałem szczęście, że mnie nie zestrzelili”

20 sie 2015

12 dni w grodzieńskim areszcie, mandat w wysokości 600 dolarów i 5-letni zakaz wjazdu na Białoruś. Takie są skutki nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy na paralotni.

Z  mieszkańcem Białegostoku, 26 letnim Marcinem, który 23 lipca został zatrzymany przez białoruską straż graniczną rozmawiał korespondent Radia Racyja Łukasz Leoniuk.

Radio Racja: Dlaczego poleciałeś w tamtym kierunku?

Marcin: Zawsze lecimy z wiatrem – wtedy loty są najdłuższe. W tym dniu akurat wiało we wschodnim kierunku, na Białoruś. Jest to rodzaj sportu, w którym liczy się odległość, długość lotu. Wiedziałem, że gdzieś niedaleko jest granica, ale chciałem lecieć jak najdalej i wylądować przed granicą.

Radio Racja: Jak technicznie wygląda taki przelot? I czy masz ze sobą przyrządy, które wskazują gdzie jesteś?

Marcin: Tak, mamy elektronikę, która pokazuje nam strefy lotnicze, miasta, granice, ale są to niezbyt dokładne mapy. I w tym przypadku technika zawiodła – gdy lądowałem byłem pewny, że jestem po polskiej stronie, jakieś dwa kilometry przed granicą. Na mapach granica była widoczna, a ja myślałem, że mam do niej odpowiedni zapas odległości.

Radio Racja: Czyli będąc w powietrzu nie widziałeś, że przekraczasz granicę?

Marcin: Nie, nie widziałem. Z powietrza wszystkie drogi, linie energetyczne wyglądały identycznie.

Radio Racja: Na jakiej wysokości był to lot?

Marcin: W tej fazie lotu byłem na wysokości 450 metrów. I jak się okazało, wylądowałem półtora kilometra za granicą. Zrobiłem jeszcze nawrót, gdyż widziałem kolejną łąkę. Byłem pewien, że jest to jeszcze Polska, ale nie wiedziałem czy dolecę do niej i postanowiłem wylądować.

Radio Racja: Co robiłeś po wylądowaniu?

Marcin: Wyglądało to tak: wylądowałem, zatelefonowałem do kolegów, by pochwalić się wynikiem – jest to mój najdłuższy lot – 72 kilometry. Zapytałem, jak stąd najlepiej wrócić, zaznaczając, że jestem niedaleko wsi Zaleszany i zmierzam tam. Kolega napisał, że za godzinę będę miał autobus w miejscowości Szymki – a jest to 5 kilometrów od miejsca, gdzie jestem. Spakowałem się, trochę zjadłem, zadzwoniłem do znajomych i ruszyłem. Minęło około półtorej godziny od wylądowania.

Po drodze zapytałem spotkanych młodych chłopaków, gdzie jesteśmy. Odpowiedzieli, że na Białorusi. Już we wsi spotkałem około 50-letniego mężczyzną. Powiedziałem mu, że mam problem – jestem Polakiem, nie mam odpowiednich dokumentów i wizy, przyleciałem tu na paralotni i chcę tą sprawę jakoś sensownie wyjaśnić. Mężczyzna podrapał się w głowę i zatelefonował do białoruskiej straży granicznej. A jednocześnie moi znajomi szukali kontaktu do naszej straży granicznej, chcą dowiedzieć się jak rozwiązać mój problem.

Radio Racja: Jak doszło do zatrzymania?

Marcin: Przyjechało dwóch pograniczników, którzy zapytali o wizę, dokumenty, jak się tu znalazłem. Trochę czasu zajęło mi wytłumaczenie im jaką drogą się tu dostałem. Nie mogli uwierzyć, że na paralotni, i że mieści się ona w plecaku. Już później pojawiła się informacja białoruskich służb, że widziały mnie przez lornetki jak przekraczałem granicę. Mieli prawo mnie zestrzelić, ale nic takiego się na szczęście nie wydarzyło.

Radio Racja: Gdzie byłeś przetrzymywany?

Marcin: Z początku byłem przesłuchiwany w budynku Straży Granicznej, a wieczorem przewieźli mnie do aresztu w Grodnie.

Radio Racja: W którym momencie powiedzieli, że jesteś zatrzymany i co ci za to grozi?

Marcin: Już na samym początku zostałem poinformowany, że jestem aresztowany za nielegalne przekroczenie granicy droga powietrzną, a sprawa potrwa kilka dni.

Radio Racja: Jak wyglądał pobyt w areszcie? Jakie tam były warunki?

Marcin: Warunki porównałbym do jakiejś piwnicy. Kilka łóżek, okienko pod sufitem. W tej celi już było dwóch Tadżyków – jeden z nich też kiedyś latał na paralotni, ale następnego dnia go wypuścili. Z tym drugim siedziałem przez cały mój pobyt czyli przez 12 dni. W ciągu jednego dnia mieliśmy pozwolenie na godzinne słuchanie radia. W środę było lądowanie i zatrzymanie,  w czwartek miałem przesłuchanie, a w piątek już było wiadome, że będzie 100 dolarów mandatu i 5-letni zakaz wjazdu na Białoruś. W poniedziałek mieli mnie wypuścić, ale okazało się, że jest błąd w podstawie oskarżenia. W tej sytuacji wolność miałem odzyskać w środę albo we czwartek. Ale, że nie było osoby z odpowiednimi pełnomocnictwami do podpisania dokumentów, przeciągnęło się wszystko do kolejnego poniedziałku.

Radio Racja: Czy miałeś możliwość kontaktowania się z najbliższymi?

Marcin: Po locie rozmawiałem z kolegą i on wiedział co się ze mną dzieje i gdzie jestem. Poinformował moją rodzinę. W poniedziałek odwiedził mnie konsul – pytał czy czegoś potrzebuję, czy nie mam tutaj problemów, między innymi, ze strażnikami. Owszem, na początku były pytania ze strony białoruskich służb: „Gdzie ukryłem silnik?”, „Na jakiej zasadzie działa paralotnia?”, „W jakim celu do nich przyleciałem?”. Były podejrzenia o szpiegostwo, o przemyt narkotyków. Generalnie ludzie z którymi się tam zetknąłem byli życzliwi, przyjemni. Śmiali się z faktu, że jestem trzecim albo czwartym Polakiem, który w tym roku próbował nielegalnie przekroczyć  Białoruś, a zazwyczaj kierunek przejść przez granicę jest odwrotny. Kilka osób, które ze mną rozmawiało, miało polskie korzenie i rozmawialiśmy po polsku.

Radio Racja: Już wiadomo, jaki jest wymiar kary ze strony białoruskiej. Czy możesz też zostać ukarany przez polską Straż Graniczną?

Marcin: Na Białorusi wysokość mandatu zmieniono ze 100 do 600 dolarów. Okazało się, że 100 jest za przekroczenie granicy pieszo, a drogą powietrzną kosztuje trochę więcej. U nas jestem jeszcze przed złożeniem wyjaśnień i grozi mi do 500 zł grzywny. Muszę też pamiętać, że kolejne nielegalne przekroczenie granicy z Białorusią, to już będzie kodeks kryminalny, a nie administracyjny, i wtedy mogę trafić do więzienia. Przygoda z kategorii ciekawych. Spotkałem tam różnych, wesołych ludzi – z Iranu, Tadżykistanu, Kuby, z Afryki. Pomimo, że siedzieli tam, czekając co z nimi będzie dalej, nawet po 2 miesiące – zbytnio się nie smucili. Moja sprawa zakończyła się pozytywnie.

26-letni białostoczanin przekroczył granicę w okolicach zbiornika wodnego w Siemianówce. Po tym zdarzeniu polskie służby graniczne wyznaczyły 5-kilometrową przygraniczną strefę, w której obowiązuje zakaz latania na paralotniach.

Po wyjściu z białoruskiego aresztu paralotniarz stawił się w placówce kontrolnej na przejściu w Bobrownikach, która prowadziła postępowanie dotyczące jego lotu zakończonego lądowaniem na Białorusi. Po wysłuchaniu wyjaśnień i biorąc pod uwagę, iż do popełnienia wykroczenia doszło nieumyślnie, polscy urzędnicy uznali, że wystarczającą wobec niego karą będzie pouczenie.

Rozmawiał Łukasz Leoniuk/racyja.com/ bialorus.pl

 

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

5 komentarzy

  1. Józef
    25 sierpnia 2015 o 11:13 Odpowiedz

    Mogli, ale nie chcieli.

  2. ptk
    21 sierpnia 2015 o 11:26 Odpowiedz

    Dziwne historie opowiada młodzieniec:
    1) cyt “zawsze lecimy z wiatrem” W PL głównie wieją wiatry z Zachodu (rzadziej z płd jeszcze rzadziej z pólnocy czy wschodu) – zatem najczęsciej lecą właśnie na wschód – więc skąd jego zdziwienie
    2) cyt “mamy elektronikę ale to niezbyt dokładne mapy” – what???? byle GPS w komórce pokazuje co trzeba w tym dokładną pozycję.
    3) facet startuje pod B-stokiem leci dokładnie na wschód, do granicy ma ok 50 km i na czuja ląduje w wiosce??? może się uda???- najwyżej mnie zestrzelą – przecież to (usun. – obraźliwe)

  3. misza z pokladu idy
    21 sierpnia 2015 o 10:56 Odpowiedz

    a kazali podpisywac pouczenie? strona A 4 napisana ruska cyrylica na dole pusty prostokat na cala karte ze niby cos tam potem dopisza i w dole tego prostokatu trzeba sie bylo podpisac i date wstawic, moja rada wszystkie dokumenty jak ktos gdzies tam trafi to trzeba robic zdjecie lub prosic o kopiowanie, czy tam wogole warto jezdzic to juz inna sprawa. ja kiedys musialem cos takiego podpisac za wykroczenie w ruchu drogowym, nawet mi do glowy nie przyszlo ze takie cos to moze byc wszystko np zgoda na wspolprace z kgb albo moje oswiadczenie ze przyznaje sie do jakiegos przestepstwa, moj rosyjski nie jest na takim poziomie zeby to rozumiec a iw tym prostokacie moga cos dpoisac ale i tak mnie kgb potraktowalo bardzo lagodnie inni siedza po wiezieniach koloniach karnych pol otwartych koloniach karnych za bzdury. jako ciekawostke podam ze w jednym z kolchozow polotwarta kolonia karna odsiadywal kare jakis gosciu ktory wymienil w kantorze falszywe dolary jakas mala ilosc przywieziona z polski , dostal pol roku pracy w jakims takim solchozie, przed wyjazdem na bialorus nalezy sie zaopatrzyc w dolary euro najlepiej w banku

  4. Tomek
    20 sierpnia 2015 o 20:12 Odpowiedz

    No nie,
    Ten facet jest beztroski i niepoważny. Gdyby na Białorusi nie było Łukaszenki, też poniósłby konsekwencje.
    Podobnie byłoby w przypadku przelotu w drugą stronę.
    Podobne konsekwencje (może nieco krótszy areszt) mogły ponieść osoby które przed wejściem do Schengen nielegalnie przekraczały granice któregokolwiek z sąsiadujących z Polską krajów.

    1. Alf
      21 sierpnia 2015 o 00:54 Odpowiedz

      Wpakował się w problemy na własną prośbę. Nonszalancja i tekst w stylu “miałem szczęście, że mnie nie zestrzelili” najlepiej o tym świadczą.

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Andrzej Poczobut uwolniony!

Andrzej Poczobut uwolniony!

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

Poparcie dla Putina ostro w dół! Najgorszy wynik od początku wojny

Poparcie dla Putina ostro w dół! Najgorszy wynik od początku wojny

W ruskim mirze bez zmian. Zamiast leku na raka, ulepszyli narzędzie zabijania. Już produkują

W ruskim mirze bez zmian. Zamiast leku na raka, ulepszyli narzędzie zabijania. Już produkują

Ukraina i Arabia Saudyjska zawarły porozumienie wojskowe

Ukraina i Arabia Saudyjska zawarły porozumienie wojskowe

Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja