
Collage / media społecznościowe
Im mniejszy piesek, tym głośniej ujada. Pewnie wtedy wierzy, że się go boją.
Wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji, były prezydent Dmitrij Miedwiediew zareagował na zapowiedź wiceszefowej Komisji Europejskiej, Kaji Kallas o planach ograniczenia możliwości wjazdu do Strefy Schengen byłych rosyjskich żołnierzy, szczególnie tych, którzy walczyli na Ukrainie. “Nie chcemy, by zbrodniarze wojenni i dywersanci chodzili po naszych ulicach” – uzasadniła.
“Kaja, blond-szczurzyca, powiedziała, że pracuje nad tym, by setki tysięcy byłych rosyjskich żołnierzy nigdy nie wjechały do Schengen. Cóż za strata dla naszych wojaków. Ale oni – jeśli zechcą – mogą tam wjechać bez wiz. Jak w 1812 i 1945 roku” – zagroził Miedwiediew.
Co to się nie marzy kremlowskiemu karłowi, jak się dobrze napije. A jaki wtedy mocny w gębie, szczególnie do kobiet. Ale na razie twoi ruscy wojacy, Miedwiediew, przez 4 lata nie zdołali bez wiz dojechać nawet do Charkowa, choć to tuż przy granicy. O Kijowie nie wspominając. A podobno mieli tam już rezerwację w hotelu za trzy dni.
Zobacz także: Pierwszy wielki alarm rakietowy w całej Rosji. “Flamingo nadlatują!”
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!