
Alexander Stubb i Wołodymyr Zełenski w Kijowie 11.09.2025. Fot: x.com/ZelenskyyUa
Europa zbliża się do punktu, w którym będzie musiała „otworzyć kanały dialogu politycznego z Rosją” – oświadczył w przemówieniu wygłoszonym w brytyjskim think tanku Chatham House (uznany w Rosji za organizację niepożądaną) prezydent Finlandii Alexander Stubb.
„Myślę, że zbliżamy się do momentu, w którym konieczne będzie otwarcie kanałów dialogu politycznego z Rosją, ale musi się to odbywać w porozumieniu z europejskimi sojusznikami i przyjaciółmi, a nie w pojedynkę” – powiedział prezydent, odpowiadając na pytanie o początek dialogu z Rosją.
Jako kontrprzykład Stubb przytoczył podejście premierów Słowacji i Węgier, Roberta Ficy i Viktora Orbána, którzy jego zdaniem nie działali w koordynacji ze swoimi europejskimi sojusznikami.
Bloomberg poinformował, że na początku lutego francuski doradca dyplomatyczny prezydenta Emmanuel Bonne przybył do Moskwy na spotkanie z doradcą prezydenta Rosji Jurijem Uszakowem. Według agencji, Bonne próbował przekonać rosyjskie władze, że Europa powinna zaangażować się w rozwiązanie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja nie otrzymała żadnych „pozytywnych sygnałów” od Francji.
Prezydent Finlandii udzielił wywiadu Bloombergowi, w którym podkreślił, że wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa ws. pomocy w Cieśninie Ormuz należy traktować poważnie. Uważa, że kraje, które mogą i chcą pomóc Stanom Zjednoczonym, powinny to zrobić.
Przypomnijmy, Trump ostrzegł europejskich sojuszników z NATO przed „skrajnie ponurą przyszłością”, jeśli nie pomogą Stanom Zjednoczonym zabezpieczyć żeglugi w Cieśninie.
W poniedziałek Wielka Brytania i Niemcy wyraziły niechęć do udzielenia wsparcia militarnego. Donald Tusk również zapewnił, że rząd nie planuje żadnych wypraw w kierunku irańskim.
Stubb z kolei powiedział, że Finlandia nie ma środków, które pozwoliłyby jej wziąć udział w operacji w Cieśninie Ormuz. Dodał, że rolą Finlandii w NATO jest zapewnienie bezpieczeństwa północno-wschodniej Europie;
Prezydent Finlandii uważa, że teraz kluczowe jest ponowne przekonanie Trumpa o konieczności współpracy z Europą.
Jak informowaliśmy, premier Belgii Bart De Wever wyraził poparcie dla negocjacji UE-Rosja w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie i normalizacji stosunków z Moskwą. W oświadczeniu dla walońskiego dziennika L’Echo oświadczył, że Europa nie będzie w stanie „powalić Rosji na kolana” ani militarnie, ani poprzez sankcje. De Wever zauważył również, że europejscy przywódcy zgadzają się z nim za zamkniętymi drzwiami, ale „nikt nie odważy się powiedzieć tego głośno”.
Na takie dictum szefa rządu Belgii, najwyższa rangą dyplomatka UE Kaia Kallas zauważyła, że wypowiedzi de Wevera stoją w sprzeczności z oficjalną polityką UE, której celem jest utrzymanie twardego stanowiska wobec Moskwy w związku z jej inwazją na Ukrainę i stopniowym wycofywaniem się z wykorzystywania rosyjskich zasobów energetycznych.
Kallas przestrzegła przed próbami powrotu do normalnych stosunków z Moskwą i ryzykiem, jakie może pojawić się po normalizacji stosunków z Rosją.
wa/kommersant.ru/rus.err.ee










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!