
Rumuński myśliwiec F-16 Fighting Falcon. Zdjęcie: Bogdan Pantilimon, Sztab Generalny Sił Powietrznych za pośrednictwem ROAF
Podczas ostatniego, zmasowanego ataku na Ukrainę, rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną: poderwano myśliwce F-16
Około godziny 18:15 mieszkańcy północnej części okręgu Tulcza otrzymali ostrzeżenie w systemie Ro-Alert. System ostrzegał przed ostrzałem na Ukrainie i zbliżającym się do granicy celem powietrznym.
Radar Ministerstwa Obrony Narodowej (MApN) wykrył drona. Na krótko wszedł on w przestrzeń powietrzną kraju.
Reakcja władz była natychmiastowa, dwa myśliwce F-16 wystartowały z bazy lotniczej Fatești. Piloci monitorowali sytuację.
Dron wleciał w okolice Sfantu Gheorghe. Wyleciał na północ od Suliny nad wodami terytorialnymi. MApN potwierdziło brak zagrożenia dla życia, ale system Ro-Alert ostrzegał o ryzyku spadających szczątków maszyny.
Tymczasem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP poinformowało, że Polska po raz kolejny „zmobilizowała niezbędne siły” w obliczu zakrojonego na szeroką skalę ataku Rosji na regiony Ukrainy.
Jak poinformowało polskie wojsko, w związku z działaniami Federacji Rosyjskiej, polskie i sojusznicze samoloty rozpoczęły operacje w przestrzeni powietrznej kraju.
Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbedne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości – poinformowało Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych RP.
DORSZ zaznacza, że środki te mają „charakter prewencyjny” i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
25 lutego Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy i dronowy na Ukrainę. Wróg wystrzelił czterysta dwadzieścia dronów, z których większość to „Szachedy”, oraz 39 pocisków różnego typu, w tym 11 balistycznych – większość została zestrzelona.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o zniszczeniach w ośmiu regionach, w tym o uszkodzeniu wielu budynków prywatnych i wielopiętrowych.
„Do tej pory wiadomo, że w wyniku tego ataku rannych zostało kilkadziesiąt osób, w tym dzieci” – powiedział.
Zełenski poinformował również, że Rosjanie zaatakowali również infrastrukturę gazową w obwodzie połtawskim oraz stacje elektroenergetyczne w obwodach kijowskim i dnieprowskim.
Ratownicy usuwali skutki ataku w obwodach czernihowskim, zaporoskim, charkowskim, kirowohradzkim, winnickim, kijowskim oraz w stolicy.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!