
Spotkanie Rady Najwyższej Państwa Związkowego w Moskwie 26.02.2026. Fot: president.gov.by
Plan Kremla odnośnie Białorusi wybrzmiał dobitnie.
Podczas spotkania Aleksandra Łukaszenki z Władimirem Putinem w miniony czwartek 26 lutego w Moskwie, miała paść propozycja, która może na zawsze zmienić geopolityczny krajobraz Europy Wschodniej.

Spotkanie Rady Najwyższej Państwa Związkowego w Moskwie 26.02.2026. Fot: president.gov.by
Według doniesień kanału „Generał KGB”, specjalizującego się w informacjach poufnych, Kreml naciska na „najgłębszą możliwą integrację” w ramach Państwa Związkowego – w praktyce oznaczającą scenariusz „jednej ojczyzny”. Źródła zbliżone do białoruskiej dyplomacji twierdzą, że Łukaszenka stara się zapobiec temu scenariuszowi, ale nie ma już praktycznie żadnych atutów.
„Źródła cywilne bliskie białoruskiej delegacji donosiły, że Łukaszenka był przygnębiony w drodze powrotnej”.
Miał głośno rozważać z najbliższymi współpracownikami Igorem Sergijenką i Natallą Kaczanową opcje ustroju politycznego Państwa Związkowego. Źródła, po późniejszym „przetworzeniu” informacji, doprecyzowały, że propozycja Putina nie polega na stopniowym zbliżaniu (co już się dzieje), ale technicznie rzecz biorąc, będzie wyglądała jak aneksja Austrii przez Hitlera.

Spotkanie Rady Najwyższej Państwa Związkowego w Moskwie 26.02.2026. Fot: president.gov.by
W Moskwie ma dominować narracja o operacji symbolicznego „powrotu Białorusi do macierzystego portu”. Taki ruch, w zamyśle rosyjskich strategów, czyli zdobycie Donbasu i Białorusi, mają stać się głównymi geopolitycznymi trofeami i osiągnięciami krwawej czteroletniej przygody Putina – pisze „Generał KGB”.
Według źródeł na kanale Telegram, Aleksander Łukaszenka nie jest przygotowany na scenariusz oddania władzy i będzie go sabotował wszelkimi możliwymi sposobami, tak jak robił to od 20 lat. Ale osłabiony sankcjami ma coraz mniej możliwości.
Sytuacja sprawia, że zniewolony przez reżim Łukaszenki kraj, staje się kolejnym potencjalnym polem konfrontacji między Rosją a szeroko rozumianym Zachodem. Jeden wariant zakłada eskalację napięć i dalszą militaryzację regionu. Drugi – próbę umiędzynarodowienia sprawy i objęcie Białorusi formą politycznej ochrony przez społeczność międzynarodową, co zmusiłoby Kreml do wyhamowania planów.
„Białoruś wkracza w decydujący etap walki o suwerenność i niepodległość. Jeśli Łukaszenka utrzyma status quo przez rok, Kreml straci swoją strategiczną szansę, a Łukaszenka będzie mógł zwrócić się o pomoc do władzy” – zauważa publikacja.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!