
Fot: Siergiej Sternenko
Odległość z Ukrainy: 1400 km w linii prostej.
Trafiony 3 marca przez drony na Morzu Śródziemnym rosyjski tankowiec LNG “Arctic Metagaz” ma wyrwaną dużą część burty, zniszczoną maszynownię, spalone nadbudówki na pokładzie i nadaje się już tylko na złom – ogłosił doradca ministra obrony Ukrainy, Siergiej Sternenko, który ujawnił zrobione z drona zdjęcia po ataku. Publikuje je Focus.
Z geolokacji wynika, że statek został zaatakowany około 270 km od brzegów Libii. Niewykluczone, że w ogóle zatonie – przez wyrwaną przez eksplozję wielką dziurę w kadłubie – szacunkowo 45 na 20 metrów – wlewa się do środka woda. Na wcześniejszych nagraniach widać było wielki pożar.

Fot: Siergiej Sternenko
Rosyjskie władze potwierdziły trafienie w ich tankowiec, który płynął z Murmańska z 30-osobową załogą. Podobno nikt z jej członków nie zginął – wszystkich ewakuowano. Moskwa nazywa to zdarzenie “aktem międzynarodowego terroryzmu”.
Tankowiec należący do rosyjskich kompanii Novatek i Techmanagement był objęty sankcjami Ukrainy, Unii Europejskiej i USA, gdyż dostarczał z ominięciem sankcji skroplony gaz z rosyjskiej Arktyki.
Ministerstwo Obrony w Kijowie nie potwierdziło, że jednostkę zaatakowały jego drony, ale wskazują na to w informacje nieoficjalne.
Zobacz także: Nowy skok na południu! Wyrwali im wielki kawał terenu
KAS










1 komentarz
Adrian
4 marca 2026 o 11:59Ukraina i Iran wspólnie działają na podwyższenie cen węglowodorów….,,cud domu brandenburskiego ” …..pfu putinowskiego