• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl – Wschodnia Gazeta Codzienna
  • 16 cze 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
Kresy24.pl - Wschodnia Gazeta Codzienna
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Podróże po Kresach

Balla: niełatwe dzieje

09 cze 2016

Jeszcze sto lat temu na mapie okolic Grodna można było zobaczyć kilka miejscowości o nazwie Balla. Były to Balla Wielka, centrum gminy i folwark, majątki Balla Sucha i Balla Kownacka, wieś Balla Solna. Ale najważniejszą miejscowością o nazwie Balla była wieś parafialna, do której w XIX wieku dodawano – Cerkiewna, a w pierwszej połowie XX wieku – Kościelna.

W latach walki z religią pozbawiono tę wieś prawdziwego imienia, nadając jej nazwę dość prozaiczną – Zareczanka. Ale na szczęście ocalał kościół, chociaż o jego istnienie, jak również o swoją wiarę, mieszkańcy wsi musieli walczyć. Balla była jedną z najstarszych osad w okolicach Grodna.

Jej nazwa ma pochodzenie bałtyckie i oznacza błoto, miejsce zabłocone. Pierwsza wzmianka o Balli odnosi się do roku 1480 roku, gdy wieś należała do parafii prawosławnej, a mianowicie parafii cerkwi świętych Borysa i Gleba w Grodnie. W 1526 roku w Balli powstała samodzielna parafia prawosławna, a przy cerkwi został zorganizowany szpital dla chorych i starszych ludzi.

Od początku XVII wieku parafia w Balli należała do unitów i oficjalnie była podporządkowana proboszczom pobliskich parafii rzymskokatolickich. Przez 250 lat istnienia unickiej parafii budynek drewnianej cerkwi był kilka razy przebudowywany.

W świątyni modlono się po polsku, w języku cerkiewno-słowiańskim oraz “po prostemu”. Uniccy kapłani golili brody, jak to było przyjęte u duchownych katolickich, nosili szaty zbliżone do rzymskokatolickich, ale korzystali z ksiąg do nabożeństwa, nadrukowanych cyrylicą. Po rozbiorach Rzeczypospolitej okolice Sopoćkiń weszły do składu Królestwa Pruskiego, zaś w 1815 roku – do Królestwa Polskiego, które było państwem autonomicznym w składzie Cesarstwa Rosyjskiego.

W 1875 roku władze carskie zorganizowały “dobrowolne” przyłączanie unitów Królestwa Polskiego do prawosławia. Razem z 200-tysięczną rzeszą unitów podlaskich “pojednano” z prawosławiem również i kilka parafii unickich w powiecie augustowskim.

W Balli, która od tego czasu otrzymała nazwę Balla Cerkiewna, zorganizowano wielkie uroczystości z udziałem urzędników carskich z Grodna, Warszawy, Suwałk i Petersburga. Parafian nikt o zdanie nie pytał. Religia unicka, która prawie od trzystu lat była wiarą ich przodków, po prostu przestała istnieć.

Życie tych, którzy nie chcieli należeć do prawosławia, było bardzo utrudnione, nawet w sprawach codziennych. Ludzie nie chcieli chrzcić dzieci w cerkwi, więc po chatach chodzili popy i chrzcili małe dziatki przymusowo. Unici nie mogli obchodzić świąt religijnych według “nowego” kalendarza.

Carscy żandarmi wchodzili do domu i jeśli widzieli, że ktoś w prawosławny post gotuje mięso – wywracano garnki na podłogę. Ludzie mieli nawet po dwa imienia – “formalne” prawosławne i “prawdziwe” katolickie. Na przykład, Borys i Bronisław. Sytuacja się zmieniła dopiero po roku 1905, gdy car Mikołaj II, zmuszony przez wydarzenia rewolucyjne, podpisał Dekret o tolerancji religijnej.

Teraz każdy mógł otwarcie wyznawać swoją religię. Ponieważ Kościoła unickiego na naszych ziemiach już nie było – ludzie zaczęli licznie przechodzić na katolicyzm, w roku 1914 w całej parafii prawosławnej pozostało jedynie kilkadziesiąt osób. Cerkiew w Balli spłonęła podczas walk o Twierdzę Grodzieńską w czasie I wojny światowej – latem 1915 roku i już jej nie odbudowywano.

W 1927 roku założono w Balli parafię rzymskokatolicką, ale na budowę kościoła lud miejscowy, ogołocony wojną, nie posiadał środków. W miejscu spalonej cerkwi postawiono tymczasowy długi drewniany budynek, w którym jednocześnie mogło się modlić do dwustu osób.

Na początku lat 30. XX wieku przyjechał do Balli Kościelnej ksiądz Antoni Barszczewski. Ojciec Antoni nie był pierwszym proboszczem nowej parafii w Balli Kościelnej, ale właśnie jemu należy się honor wzniesienia murowanej świątyni. Ksiądz Barszczewski był “amerykańcem”, to znaczy przez dość długi czas mieszkał w Stanach Zjednoczonych, zbierając wśród Polonii amerykańskiej środki finansowe na budowę kościołów w Polsce.

Większa część Grodzieńszczyzny wchodziła wtedy do diecezji wileńskiej, ale okolice Sopockiń, w tym i Ballę Kościelną, włączono do diecezji z centrum w Łomży. Projekty nowych świątyń w diecezji łomżyńskiej były zamawiane u warszawskiego architekta Leonarda Karii. Postępowy architekt, zgodnie z duchem czasu, zaprojektował świątynię w stylu modernistycznym, bardzo oryginalną jak na tamte czasy.

Ale projekt chyba nie za bardzo przypadł do gustu władzom kościelnym i nadano mu bardziej tradycyjny wygląd. Dlatego badacze mają teraz problem z ustaleniem stylu świątyni – czy jest to bardziej ascetyczny neogotyk, czy raczej niewyraźny modernizm. W 1937 r. kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny został poświęcony. Sporą kwotę na budowę świątyni wnieśli parafianie. W tym samym czasie wybudowano “bliźniaka” kościoła – w Tryczówce około Białegostoku.

Ksiądz Antoni Barszczewski bardzo się udzielał na rzecz świątyni. Był też znany z innych pasji. Jeździł francuskim automobilem, w tamtych latach chyba jedynym w okolicy Także bardzo lubił pszczoły, uprawiał pasiekę, miał chyba ze trzydzieści uli. W 1939 roku bolszewicy odebrali mu samochód. W czasie niemieckiej okupacji wysiedlono go z plebanii, w której urządzono żandarmerię.

Naziści nawet planowali księdza rozstrzelać, ale został uprzedzony przez tłumacza – uciekł i chował się u parafian. Po paru latach po wojnie ksiądz Barszczewski musiał wyjechać do Polski, mieszkał w Ełku, zmarł w 1993 roku, mając prawie sto lat. Kościół w Balli Kościelnej został bez proboszcza.

Wierni modlili się samodzielnie bez duszpasterza, w święta i niedziele dojeżdżali księża z Adamowicz i Łabna. W 1964 roku nazwę Balla Kościelna zmieniono na Zareczankę. Na mapie Grodzieńszczyzny ze wszystkich miejscowości o nazwie “Balla” pozostała tylko nadniemeńska wieś Balla Solna. We wrześniu 1970 roku Rada ds. Religii przy Radzie Ministrów ZSRR podjęła decyzję o zlikwidowaniu wspólnoty wiernych w Zareczance.

Na początku zaproponowano urządzić w budynku kościoła wiejski klub. Ale było wiadomo, że do takiego “klubu” w świątyni nikt z miejscowych osób chodzić nie będzie. Dlatego decyzję zmieniono – kościół miał być przekształcony na magazyn kołchozowy, a naczynia liturgiczne oraz inne rzeczy ze świątyni trzeba było przewieźć do Adamowicz. Ludzie zdecydowanie odmówili wydania kluczy od kościoła.

Po paru dniach do Zareczanki przyjechali przedstawiciele administracji rejonowej, a także milicjanci. Zamek wyłamano i przewodniczący kołchozu zażądał wysypać na posadzkę kościoła tonę łubinu, który był przeznaczony dla karmienia bydła. Następnego dnia życie w Zareczance zamarło.

Piętnastu traktorzystów, szesnaście dojarek i czterech kierowców ciężarówek nie wyszło do pracy. Kołchoźnicy nie organizowali demonstracji i nie prowadzili agitacji, ale w tamtych totalnie zniewolonych czasach nawet ich cichego strajku starczyło, żeby trafić na ławy oskarżonych.

W Zareczance zaroiło się od pracowników służb specjalnych, a sprawa “buntu” wiernych kościoła w Balli szybko stała się znana na całym świecie. Mówiono o niej w radiu “Wolna Europa”, a najważniejsze w ZSRR podziemne wydanie, poświęcone obronie praw człowieka “Kronika bieżących wydarzeń” napisała wtedy: “Pod koniec października 1970 roku we wsi Zareczanka… zgodnie z rozporządzeniem władz miejscowych zamknięto kościół.

Przekształcono go w magazyn na zboże. Kołchoźnicy powiedzieli, że nie mogą żyć bez kościoła i w ciągu trzech dni nie wychodzili do pracy, a ich dzieci nie chodziły do szkoły. Krowy doiły nauczycielki. Studenci, wysłani do kołchozu, odmówili podjęcia się pracy.

Kierownik obwodowy Mołoczko rozkazał oczyścić kościół od zboża, a winnych zamknięcia kościoła ukarać” . Nie znalazłem świadków, żeby się dowiedzieć, czy naprawdę ktoś został ukarany, ale strajkujący jak na tamte czasy odnieśli prawdziwe zwycięstwo. Kościół został posprzątany, a parafianie powiesili na drzwiach własny zamek, kluczy od którego nie przekazali władzom, mimo że ich wspólnotę religijną formalnie skasowano.

Wierni potajemnie chodzili do świątyni bocznymi drzwiami przez zakrystię. W lutym 1971 roku kołchoz im. Suworowa w Zareczance został zlikwidowany i przyłączony do kołchozu w Łojkach. W drugiej połowie lat 80. dziedziniec kościoła był porośnięty drzewami i krzakami, a budynek świątyni stał obszarpany.

Czasy jednak się zmieniły – był już okres Gorbaczowskiej “pieriestrojki” i parafianie rozważali o odnowieniu świątyni. Stefania Małyszko ze wsi Łojki wspomina: “Poszłyśmy z przyjaciółką do księdza w Sylwanowcach, Aleksandra Szemeta, żeby zapytać u niego rady – czy już naszedł czas na otwarcie kościoła. On powiedział nam tylko tyle, że o tym sami musimy zdecydować, ale jeśli już zdecydujemy – to w żadnym razie nie można rezygnować.

I my się zdecydowali…”. Zamek na drzwiach centralnych został spiłowany przez Zygmunta Małyszkę z Łojek, do wnętrz kościoła wjechał wóz i po kilku dniach świątynię posprzątano ze śmieci, pozostałych po magazynie kołchozowym. Wierni poprzywozili do kościoła obrazy, pochowane po domach w roku 1970, a jeden z mieszkańców wsi przyciągnął nawet bramę z krzyżem z muru kościelnego…

W tym roku mija 490 lat od założenia w Balli pierwszej świątyni chrześcijańskiej, a w następnym – 80 lat od konsekracji pierwszego kościoła. To ważne daty dla miejscowej społeczności, ukazujące jednocześnie skomplikowane dzieje na naszych ziemiach. Mieszkańcy tej niewielkiej wsi zarówno od władzy carskiej, jak i od władzy sowieckiej wiele wycierpieli za swoją wiarę, dzielnie jej broniąc, co z pewnością może być przykładem dla młodszych pokoleń. Dlatego dzieje własnej ziemi należy znać i o nich pamiętać.

Jan Plebanowicz, Magazyn Polski, 2016 r. nr. 5 (125)

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

7 listopada w Historii Kresów7 listopada w Historii Kresów Łukaszenka wieszczy rozbiór Ukrainy i wzywa do „pilnego zawarcia pokoju”Łukaszenka wieszczy rozbiór Ukrainy i wzywa do „pilnego zawarcia pokoju” K24Pomiędzy Poczajowem a Tarnopolem (ale nie przez Zbaraż)
  • Tagi
  • architektura
  • architektura Kresów
  • Grodno
  • Grodzieńszczyzna
  • historia
  • historia Kresów Wschodnich
  • II RP
  • II Rzeczpospolita
  • kościoły
  • kościoły na Kresach
  • podróże
  • religia
  • zabytki
  • zabytki na Kresach
  • Związek Sowiecki

13 komentarzy

  1. Piotr
    7 listopada 2021 o 11:51 Odpowiedz

    Czy poradzi ktoś ć akta gdzie mnożna znaleźć akta urodzenia i ślubu z lat 1810 – 1880
    Pozdrawiam Piotr

  2. Krzysztof Rytelewski
    11 lipca 2021 o 19:26 Odpowiedz

    Mój prapradziadek Jan Borkowski urodził się w Balli Suchej 1 stycznia 1893 r. Jego rodzicami byli Antoni i Józefa. Niestety nic więcej nie wiem. Orientuje się ktoś może gdzie można znaleźć akta metrykalne z tych okolic?

  3. MaCkBeTh
    16 października 2019 o 11:34 Odpowiedz

    Hej, Jeśli ktoś wie cos o rodzinie bojsza pochodzącej z Balli Kościelnej, lub wsi Łoik prosze o info

    1. Urszula
      6 marca 2020 o 09:32 Odpowiedz

      Rodzina Bojszów osiedliła się w Bakałarzewie koło Suwałk.

      1. Maciej
        26 października 2022 o 13:30

        Hmm…. Ciekawe jaka odnoga mojej rodziny, bo ta ktora znam zamieszkała w Reszlu koło Ketrzyna a dwie siostry w Zarach k. Zielonej Góry…o tej miejscowowci nigdy nic nie slyszalem…

  4. Karolina
    30 sierpnia 2019 o 21:41 Odpowiedz

    Panie Pawle,
    pisze z nadzieją i zapytaniem. Gdzie moge znaleźć jakieś informacje na temat mieszkańców Bali Kościelnej z okresu ok. 1850 – 1939. Mój dziadek był ministrantem w tym Kościele ( wiem z opowiadań rodzinnych, że rodzina była zaangażowana w życie Kościoła) nazywał się Aleksander Janczylik ( ur. marcu 1915), miał brata Wiktora. Rodzice Antonina Janczylik ( z d. Matwiejczyk/Matwiejczuk) Antoni Janczylik ( zm. 1919) To wszystko co wiem na temat swoich korzeni… bardzo proszę o jakieś wskazówki, szukam czegokolwiek… z góry dziękuje i przesyłam pozdrowienia.

  5. Irena
    15 lipca 2018 o 20:50 Odpowiedz

    Nic nie piszecie od dzwonie kościelnym. Moja Babcia, która pochodziła z Łojek opowiadała mi, że dzwon na wieży ufundowała jej rodzina. Pochodziła z Małyszków. Po 1945 wyjechali do Polski.

    1. paweł
      25 września 2018 o 20:03 Odpowiedz

      hej,jak miała na imię babcia?może będę znał więcej szczegółów?pozdrawiam
      Paweł

      1. Mariola
        28 października 2018 o 19:46

        Panie Pawle, Moja Babcia nazywała się Irena Żuk. Jej Mama Anna Małyszko i pochodziła z Bali Kościelnej. Wiem, że jej Ojciec mieszkał w USA jeszcze przed I wojną światową.
        Pozdrawiam

      2. Mariola
        6 listopada 2020 o 00:35

        Chyba nikt tu już nie zagląda…..

      3. Renata
        7 listopada 2025 o 15:21

        Dzień dobry,Panie Pawle.Czy, posiada Pan jakiekolwiek informacje o rodzinie- Wiktorii Rusieckiej z domu Małyszko jej mąż Aleksander Rusiecki. Babcia właśnie pochodzi tych okolic Łojki ,Kiełbaski,Biereżany, Balla Kościelna. Jej męża, czyli Rusieckiego w ogóle nie mogę znależć.Moja mama, urodziła się również w Łojkach.Ale zaraz zostali wysiedleni. Więc nie pamięta,a babcia już nie żyje.Bardzo prosiłabym o jakiekolwiek informację.Dziękuję i pozdrawiam.

    2. Ja
      20 lutego 2024 o 22:09 Odpowiedz

      mój dziadek: Józef Małyszko, babcia Zofia Małyszko z domu Balińskich. Mieszkali w Łojkach, pochodzenie ich, w pamięci kołacze się z nazwami: Balia Kościelna, Sopoćkinie, Bieliczany. Rodzina około 1959 została wysiedlona, najpierw Orłowo, później przenieśli się do Białegostoku. Dziadek 1900-1981, babcia 1910 – 2005.

      W Łojkach byłem w 1989. Pamiętam strumyk, budynek szkoły gdzie uczyła się moja mama, kościół w Bali gdzie miała 1. Komunię Św. (i zdjęcie z księdzem bez ręki); ich domostwo, podwórko na którym zawracały samochody z ludźmi wywożonymi dalej na wschód…
      Babcia nie chciała mówić o stryjkach, którzy brali udział w obronie Grodna. Nawet gdy pytałem, był wciąż temat tabu. A pytałem się, gdyż znalazłem zdjęcie, w rodzinnych zapasach, osoby stojącej przy haubicy.

      1. Renata
        5 listopada 2025 o 02:02

        Witam wszystkich na tej stronie, przede wszystkim Panią Mariolę,Panią Irenę i osobę pod nazwą Ja.Wreszcie udało mi się wyszukać informację na temat rodziny Małyszko.Na 99,9% jesteśmy rodziną.Moja babcia Wiktoria Małyszko i jej mąż Aleksander Rusiecki pochodzą z Łojek i okolic.Moja mama również urodziła się w Łojkach Jadwiga,Janina Borkowska z domu Rusiecka i jej brat Witold. mieszkali w Orłowie. Osoba pod nazwą Ja- który jest jest wnukiem Józefa Małyszko,to brat rodzony mojej babci Wiktorii. Również Pani Mariolu jesteśmy spokrewnione.Nie mogę w to uwierzyć,ale potrzebowałabym jeszcze więcej informacji a najlepiej kontakt. Wszystkie rodziny z Orłowa są pochowani na cmentarzu Wydminach.Prosiłabym o info, o rodzinie Rusieckich bo nie mam nic.I jeszcze jedna sprawa,ponieważ opiekuję się grobem ś.p, Edwarda Guzewicza żył lat 21,zm.2 lipca 1947, utopił się w jeziorze koło Orłowa. Jechał w odwiedziny do dziadków i już nie dojechał.Babcia tłumaczyła mi,że to była rodzina.Wiem , że był ratownikiem nad Niemnem. Może ktoś ,coś wie z was więcej.Prosiłabym o kontakt e-mail re***********@***il.com

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Gdzie polski król polował i sowiecki kołchoźnik balował. Komu pałac, komu?

Gdzie polski król polował i sowiecki kołchoźnik balował. Komu pałac, komu?

Lobotomia kresowego mózgu. Bez niego Polska byłaby cywilizacyjnym pustkowiem

Lobotomia kresowego mózgu. Bez niego Polska byłaby cywilizacyjnym pustkowiem

Gotycka cerkiew? Jak to tak? Ruski mir chce, by legła w gruzach!

Gotycka cerkiew? Jak to tak? Ruski mir chce, by legła w gruzach!

Andrzej Poczobut uwolniony!

Andrzej Poczobut uwolniony!

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja