
Fot. kremlin.ru (Wikipedia), CC BY 4.0
Brytyjski minister obrony John Healey stwierdził, że za nasilającymi się atakami irańskimi na Bliskim Wschodzie może stać „ukryta ręka” Władimira Putina. Słowa te padły dzień po ataku dronów na bazę wojskową Wielkiej Brytanii w Irbilu, na północy Iraku.
Healey zasugerował, że Rosja nie tylko wspiera Teheran taktycznie, lecz także współuczestniczy w rozwijaniu jego technologii bojowych. Według brytyjskich dowódców, irańskie drony zaczęły latać znacznie niżej, co czyni je skuteczniejszymi — podobnie jak bezzałogowce używane przez Rosję przeciwko Ukrainie.
To kolejny dowód na militarne przenikanie się doświadczeń Moskwy i Teheranu. W ostatnich tygodniach drony typu Shahed coraz częściej atakują cele w całym regionie. Ukraina, która od lat odpiera rosyjskie ataki przy użyciu podobnych maszyn, zaoferowała państwom Bliskiego Wschodu wsparcie i podzielenie się doświadczeniem w neutralizowaniu tanich, dalekosiężnych dronów.
Healey zwrócił też uwagę, że Rosja finansowo korzysta na obecnej eskalacji — wysokie ceny ropy dają Kremlowi świeży zastrzyk pieniędzy na kontynuowanie wojny przeciwko Ukrainie. Rosyjskie dochody z eksportu surowców mogą wkrótce jeszcze wzrosnąć, ponieważ amerykański Departament Skarbu zezwolił 12 marca na tymczasowy zakup ropy, która utknęła na morzu w wyniku sankcji. Ma to ustabilizować ceny energii, które po wybuchu wojny z Iranem gwałtownie poszybowały w górę.
swi/kyivindependent.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!