
Collage / media społecznościowe
W ubiegłym miesiącu była eksportowa katastrofa. Ale w marcu sytuacja może się zmienić.
W lutym nastąpił kolejny duży spadek eksportu rosyjskiej ropy – jej sprzedaż była najniższa od początku wojny na Ukrainie – donosi Bloomberg. Rosjanie sprzedali w tym czasie ropę za 9,5 mld dolarów, czyli o 1,5 mld mniej niż w styczniu. Dostawy spadły o 850 tys. baryłek na dobę do poziomu 6,6 mln baryłek.
Głównym powodem są oczywiście zachodnie sankcje, które znacznie ograniczyły liczbę odbiorców rosyjskich surowców energetycznych i zmusiły Moskwę do wprowadzenia znacznych rabatów, by nie rezygnowali kolejni.
Swój udział mają też liczne ukraińskie uderzenia w rosyjskie rafinerie i terminale naftowe, co zmniejszyło w lutym przetwórstwo ropy w Rosji o około 300 tys. baryłek na dobę do 5,1 mln. Problemy z eksportem i przeróbką wymusiły zmniejszenie wydobycia ropy w Rosji o 710 tys. baryłek na dobę do 8,55 mln baryłek.
Bloomberg przewiduje jednak, że wojna na Bliskim Wschodzie może zwiększyć popyt na rosyjską ropę, gdyż szereg państw tego regionu musiało zmniejszyć wydobycie i transport przez Cieśninę Ormuz. Z drugiej strony USA zapowiedziały rzucenie na rynek swoich rezerw surowca, a Donald Trump zapewnia, że zapewni bezpieczeństwo żeglugi tankowców.
Jednocześnie amerykański sekretarz energii Chris Wright zdementował w CNN doniesienia, że w związku z obecną sytuacją Waszyngton chce ograniczyć sankcje na rosyjską ropę. Według niego, nie zostaną one cofnięte, a zamiast tego podejmowane są inne kroki, by obniżyć ceny.
“Rosja nie dostanie złagodzenia sankcji. Ta ropa, która płynie morzem, zostanie rozładowana tylko w Chinach. Podejmujemy pragmatyczne decyzje, by przeczekać tych kilka tygodni deficytu surowców energetycznych” – zapewnił Wright.
W ten sposób skomentował fakt, że USA zgodziły się czasowo odblokować import rosyjskiej ropy przez Indie. Decyzja ta wywołała natychmiast prośby ze strony kilku innych państw, m. in. Rumunii i Bangladeszu, aby im także pozwolić – wzorem Indii – na zakup ropy z Rosji.
Zobacz także: Śmierć kopalń! Pożarły kredyty i wypluły deficytowy węgiel
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!