Rosja ma wszelkie szanse, by stać się pierwszym znaczącym beneficjentem wojny na Bliskim Wschodzie, która doprowadziła do wzrostu cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę. Poinformowała o tym agencja „Bloomberg”.
Dochody te powinny wkrótce znaleźć odzwierciedlenie w „funduszu wojennym” Kremla.
Moskwa podwoiła swoje zyski. Po pierwsze, dzięki gwałtownemu wzrostowi światowych cen ropy. Po drugie, dzięki zniesieniu ceł amerykańskich, co umożliwiło indyjskim rafineriom kupować rosyjską ropę.
To ostatnie powinno pomóc odciążyć flotę tankowców od przestojów w dostawach rosyjskiej ropy. Dalsze złagodzenie sankcji może być możliwe, jeśli dostawy ropy z Bliskiego Wschodu przez Cieśninę Ormuz nie zostaną wkrótce wznowione.
Putin wezwał już rosyjskich producentów energii do mądrego wykorzystania dodatkowych dochodów, ostrzegając, że „obecnie wysokie ceny surowców są z pewnością przejściowe”.
Jak dotąd Moskwie nie udało się wykorzystać wzrostu cen z powodu spadku wolumenu dostaw w zeszłym tygodniu. Zostały one spowodowane tygodniowym zawieszeniem dostaw z terminalu naftowego „Szeschari” w Noworosyjsku po ataku ukraińskich dronów w nocy z 1 na 2 marca.
Według najnowszych danych rosyjski eksport morski wyniósł średnio 3,26 mln baryłek dziennie w czterotygodniowym okresie kończącym się 8 marca. Jest to o około 200 tys. baryłek dziennie mniej niż w okresie kończącym się 1 marca i o ponad 600 tys. baryłek dziennie mniej niż w szczycie przedświątecznym.
Złagodzenie sankcji USA wobec Rosji spowodowało polepszyło sytuację indyjskich rafinerii. Wiele tankowców skierowało się do Cieśniny Malakka, aby popłynąć do Indii. Większość z tych statków do celu jeszcze nie dotarła.
Dostawy rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską mogą spaść równie szybko, jak wzrosły, jeśli indyjskie rafinerie wykupią te baryłki, które są obecnie na morzu. Te ostatnie są niemal idealne do zrekompensowania utraty ropy z Bliskiego Wschodu, która pozostaje zablokowana w Zatoce Perskiej z powodu skutecznego zamknięcia Cieśniny Ormuz przez Iran.
Według agencji „Bloomberg” indyjskie rafinerie zakupiły około 30 mln baryłek rosyjskiej ropy po tym, jak Stany Zjednoczone dały zielone światło na zakupy.
Dostawy rosyjskiej ropy mają zostać wznowione w przyszłym tygodniu po wznowieniu operacji załadunkowych w Noworosyjsku.
Rosyjscy eksporterzy odnotowali kolejny impuls w postaci dalszego odroczenia wprowadzenia surowszych przepisów żeglugowych na Morzu Bałtyckim do 16 marca, zamiast pierwotnie zakładanego 1 marca.
Przepisy te zabraniały używania statków bez klasyfikacji lodowej, określającej stopień wzmocnienia konstrukcji kadłuba i mocy maszyn statku do bezpiecznej żeglugi w lodach, w Primorsku i Ust-Łudze. Wolniejszy przyrost lodu morskiego i spodziewana poprawa warunków pogodowych pozwoliły na odroczenie tych ograniczeń.
Warto zauważyć, że w oparciu o średnią czterotygodniową, wartość brutto rosyjskiego eksportu spadła po raz drugi z rzędu, osiągając 1,13 mld dolarów tygodniowo. Jednak stały wzrost cen ropy nie zrównoważył spadku wolumenu po zamknięciu terminalu w Noworosyjsku.
Opr. TB, bloomberg.com









Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!