
Fot. EU2017EE Estonian Presidency (flickr.com), CC BY 2.0
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że jego kraj może zablokować unijną pożyczkę dla Ukrainy, jeśli Viktor Orbán przegra wybory na Węgrzech. W wideo opublikowanym 8 marca Fico stwierdził, że „Słowacja przejmie pałeczkę od Węgier”, by powstrzymać wypłatę środków w wysokości 90 miliardów euro.
Węgry już wcześniej wstrzymały zgodę na uruchomienie funduszy z powodu sporu dotyczącego ropociągu „Przyjaźń”, którym od stycznianie płynie rosyjska ropa. Zarówno Budapeszt, jak i Bratysława – jedyni w UE odbiorcy rosyjskiej ropy tą trasą – oskarżają Kijów o celowe blokowanie tranzytu i wywierają coraz ostrzejszą presję na Ukrainę.
Fico zapowiedział, że 10 marca spotka się w Paryżu z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, by poruszyć kwestię rurociągu. Jak podkreślił, chce zapytać, „jak długo Komisja Europejska będzie stawiać interesy Ukrainy ponad narodowe sprawy państw członkowskich”. Premier dodał, że Słowacja zamierza domagać się, by Ursula von der Leyen skłoniła prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do zezwolenia na kontrolę infrastruktury przesyłowej.
Węgierski rząd utrzymuje, że wstrzymanie dostaw ma charakter polityczny. Dla Ukrainy stawka jest ogromna. Pożyczka, przewidziana na lata 2026–2027, ma pokryć dwie trzecie jej potrzeb finansowych – 30 miliardów euro na wydatki budżetowe i 60 miliardów na potrzeby wojskowe. Fico nazwał te fundusze „wojennym prezentem dla Kijowa”.
swi/kyivindependent.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!