
Collage / TSN.ua, dnews.dn.ua
Viktor Orban przeszedł od gróźb użycia siły do porwań i grabieży.
Węgierskie służby zatrzymały 5 marca 7 pracowników państwowego ukraińskiego “Oszczadbanku”, dwa należące do niego samochody inkasentów i przewożone nimi oszczędności. Pojazdy jechały z Austrii na Ukrainę w ramach zwykłych usług międzybankowych między tymi państwami.
“Władze Węgier faktycznie wzięły siedmiu naszych obywateli jako zakładników i do tej pory nie podały powodu. Nie mamy z nimi żadnego kontaktu, nie wiemy, co się z nimi dzieje” – poinformował na X szef MSZ Ukrainy, Andrij Sybiha.
“Węgry wzięły zakładników i ukradły pieniądze. Jeśli to jest to ‘użycie siły’, którym groził nam Viktor Orban, to jest to siła przestępcza. Państwowy terroryzm i grabież” – podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji. MSZ w Kijowie skierował do węgierskich władz oficjalną notę z żądaniem natychmiastowego uwolnienia ukraińskich pracowników. Wystąpi też w tej sprawie do UE.
Zareagował również Bank Narodowy Ukrainy. Żąda oficjalnych wyjaśnień powodu zatrzymania oraz podania informacji, gdzie są ci ludzie, ich samochody i ładunek. Według ukraińskich mediów, było to 40 mln dolarów, 35 mln euro i 9 kg złota.
Przypomnijmy, że wcześniej Orban zagroził użyciem siły przeciw Ukrainie w odwecie za rzekome blokowanie przez nią dostaw na Węgry rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. W rzeczywistości węgierski premier próbuje sprowokować Ukrainę i sztucznie wykreować konflikt, by ratować swoje spadające sondaże przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi.
Zobacz także: Zełenski: “Dam adres tego człowieka naszym wojskowym. Oni z nim pogadają”
KAS










3 komentarzy
krzysio
6 marca 2026 o 10:57orban terorysta
Adrian
6 marca 2026 o 12:53Dokładnie, Orban oddaj polskie pieniądze
Adrian
6 marca 2026 o 11:29Jak już to nasze pieniądze 😂