
Timur Iwanow. Zdjęcie: Siergiej Sawostianow/ TASS
Moskiewski Sąd Rejonowy odrzucił wniosek byłego wiceministra obrony Timura Iwanowa o wysłanie go na wojnę na Ukrainie. Były zastępca Szojgu, skazany na 13 lat więzienia za defraudację ponad 3,9 miliarda rubli, złożył pozew przeciwko Ministerstwu Obrony i Moskiewskiemu Urzędowi Komisarza Wojskowego, domagając się kontraktu i prawa do wysłania go na front, nawet w stopniu szeregowca.
„Sąd uwzględnił działania oskarżonych i ich odmowę udzielenia mu kontraktu na służbę wojskową w strefie SWO, stwierdzając, że możliwość odpokutowania winy wobec Ojczyzny i społeczeństwa poprzez podpisanie kontraktu na służbę w strefie SWO jest przywilejem, a nie ułaskawieniem” – zauważyło biuro prasowe sądu.
Timur Iwanow uczestniczył w przesłuchaniu za pośrednictwem wideo z więzienia, w którym odbywa karę. Były funkcjonariusz zadeklarował gotowość „odpokutowania winy krwią i śmiercią” na wojnie, aby „bronić swojego dobrego imienia”. Podkreślił również gotowość do służby jako szeregowy w batalionie szturmowym.
„Byłem wiceministrem obrony przez dziesięć lat; kraj mnie potrzebował. Nawet podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej ludzie byli wysyłani do batalionów karnych i mogli odpokutować swoją winę krwią. Jak to możliwe?!” – powiedział Iwanow.
Jednocześnie przedstawiciele Ministerstwa Obrony i Biura Komisarza Wojskowego w Moskwie zauważyli na rozprawie, że obecne przepisy nie nakładają na nich obowiązku zawierania umów z osobami z przeszłością kryminalną, „a jedynie przewidują taką możliwość”.
Timur Iwanow został aresztowany w kwietniu 2024 roku pod zarzutem przyjęcia łapówki na wyjątkowo dużą skalę. W lipcu 2025 roku został uznany winnym defraudacji przy zakupie promów do przeprawy przez Cieśninę Kerczeńską oraz wyprowadzenia ponad 3,9 miliarda rubli z banku Interkommerts. Sąd skazał go na 13 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Iwanowowi postawiono również kilka zarzutów korupcji, prania pieniędzy na wyjątkowo dużą skalę oraz nielegalnego posiadania broni. Sam Iwanow nie przyznaje się do winy.
Sąd nakazał jednak zajęcie majątku byłego urzędnika i jego bliskich o łącznej wartości 1,2 miliarda rubli. Między innymi, 11 działek w Karelii i obwodzie moskiewskim, majątek Sofii Wołkońskiej w centrum Moskwy, majątek w obwodzie twerskim nad brzegiem Wołgi, dom w elitarnej wsi Razdory pod Moskwą, 35 samochodów, kolekcja 30 obrazów o wartości kulturowej, 26 rzadkich sztuk broni, dziesięć starodruków, ponad 40 zegarków, ponad 2,5 kg złotej, platynowej i srebrnej biżuterii z diamentami, rubinami, szafirami, szmaragdami i innymi kamieniami szlachetnymi, a także 340 milionów rubli.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!