
Collage za fot: 24 Kanał
Zero pomocy i współczucia ze strony Węgier i Słowacji z powodu ofiar wojny. Tylko: włączcie nam znowu ropę z Rosji. No więc tak to nie działa.
Wołodymyr Zełenski wyśmiał twierdzenia premiera Węgier, Viktora Orbana, że z satelity widać, iż rurociąg Przyjaźń na Ukrainie jest sprawny, rosyjski atak bezpośrednio go nie uszkodził, więc Ukraina powinna wznowić nim dostawy rosyjskiej ropy na Węgry.
“Z satelity to można zobaczyć tylko rezerwuary. Jeden z nich (w m. Brody) jest rozerwany. I nic więcej nie można zobaczyć, ani centrali sterowania, ani instalacji i podziemnych odcinków rurociągu. Chyba, że Orban jest magiem i widzi z satelity pod ziemią. Zdziwiłbym się, ale różne rzeczy bywają” – przyznał ukraiński prezydent.
Komentując żądania Orbana i premiera Słowacji Roberta Fico, by Ukraina naprawiła i ponownie uruchomiła rurociąg Przyjaźń, Zełenski zauważył, że ceną za taką naprawę jest życie zaangażowanych w to Ukraińców, gdyż Rosja nieustannie ostrzeliwuje obiekty energetyczne.
“Czy ktoś wcześniej słyszał od Orbana lub Fico, że są wdzięczni Ukrainie (że mimo wojny nadal płynie do nich ropa z Rosji)? Albo, że czują żal z powodu śmierci ukraińskich rodzin, bliskich? Ani słowa. Ale to czemuś my mamy im być coś winni” – zauważył Zełenski.
Potwierdził też, że Fico zgodził się z nim spotkać osobiście. Dlatego oczekuje słowackiego premiera na Ukrainie, by omówić z nim możliwości wznowienia dostaw.
“Przekazaliśmy mu możliwy termin spotkania – 6-9 marca. Proszę wybrać. A w odpowiedzi usłyszeliśmy: ale spotkajmy się w jakimś innym państwie. W jakim niby innym państwie mam się spotykać z Fico? A rurociąg Przyjaźń gdzie jest? Chyba na Ukrainie. Więc go zaprosiłem do nas i potwierdził, że przyjedzie. Welcome” – zapowiedział Zełenski.
Zobacz także: Zdobywają kolejne miejscowości! To już “operacja ofensywna” (WIDEO)
KAS










1 komentarz
krzysio
3 marca 2026 o 13:48Brawo prezydencie Żełeński to są dupki na usłudze terorysty putina