
Irańskie drony Shahed-136. Fot. mil.in.ua
Ukraina od lat zmaga się z rosyjskimi atakami z użyciem dronów Shahed produkcji irańskiej – od początku wojny Rosja wystrzeliła ich już ponad 57 tysięcy. Teraz prezydent Wołodymyr Zełenski postanowił zamienić tę bolesną wiedzę w kartę przetargową na arenie międzynarodowej.
W rozmowie z agencją Bloomberg Zełenski zaproponował przywódcom państw Bliskiego Wschodu konkretną wymianę: ukraińscy specjaliści od zwalczania dronów trafią do ich krajów, by pomagać chronić ludność cywilną przed irańskimi bezzałogowcami i rakietami – ale w zamian te państwa mają wywrzeć presję na Moskwę, aby ta zgodziła się na miesięczny rozejm
Dodał, że czas trwania rozejmu – czy to dwa tygodnie, czy dwa miesiące – pozwoliłby Kijowowi na wysłanie najlepszych operatorów systemów antydronowych do zainteresowanych krajów.
Kontekst dla tej propozycji jest o tyle istotny, że Bliski Wschód zmaga się obecnie z falą ataków dronowych po uderzeniach USA i Izraela na Iran. Kilka godzin przed wypowiedzią Zełenskiego niezidentyfikowane drony zaatakowały brytyjską bazę na Cyprze. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział wcześniej, że Londyn pomoże państwom regionu w zwalczaniu zagrożenia dronowego z udziałem „ekspertów z Ukrainy”, choć sam Zełenski przyznał, że nie otrzymał jeszcze żadnych bezpośrednich próśb o taką pomoc.
swi/kyivpost.com










1 komentarz
Polskie Imię
3 marca 2026 o 09:14Jeszcze nie znamy tej daty, w której Ukraińcy będą corocznie świętować Dzień Zwycięstwa nad rosją.