
Dzianis ps. „Kit” Procharau i Wadzim Kabanczuk | Fot. Apolinary Klonowski/ Kurier Wileński
Wadim Kabanczuk, przedstawiciel Zjednoczonego Gabinetu Tymczasowego ds. obrony i bezpieczeństwa narodowego, powiedział redakcji Naszej Niwy, czego oczekuje w związku z ociepleniem relacji między ukraińskim rządem a ruchem demokratycznym Białorusi.
„Są zadania, które mają na celu wzmocnienie białoruskich oddziałów ochotniczych i utworzenie nowych”
W wywiadzie dla Naszej Niwy przedstawiciel białoruskich sił demokratycznych Wadim Kabanczuk ocenił sytuację geopolityczną w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej, wskazując, że Ukraina po czterech latach konfliktu znacząco wzmocniła swój potencjał militarny. Podkreślono, że państwo ukraińskie przetrwało najtrudniejszy etap wojny, m.in. dzięki mobilizacji społecznej i decyzjom nadzwyczajnym, takim jak masowe uzbrajanie ludności w pierwszych fazach agresji.
Kabanczuk ocenił, że obecnie Ukraina dysponuje jedną z najsilniejszych armii w Europie, z dużym doświadczeniem bojowym. Jednocześnie wskazał na potrzebę nowej architektury bezpieczeństwa w regionie. W jego opinii przyszłość Białorusi wymaga rozwiązania problemu zależności od Rosji i odbudowy suwerenności państwowej, nawet jeśli proces ten będzie długotrwały.
W wywiadzie poruszono także kwestię białoruskich jednostek ochotniczych. Strona opozycyjna deklaruje rozwijanie koncepcji formacji narodowych, które mogłyby działać w ramach współpracy z Ukrainą. Wspomniano o projektach takich jak inicjatywa Białoruskiej Armii Wyzwoleńczej, która pozostaje obecnie na etapie organizacyjno-planistycznym.
Obecnie mamy w Europie liczną diasporę – prawdopodobnie największą od czasów II wojny światowej. Dzięki temu mamy pewne możliwości – zarówno pod względem zasobów, jak i mobilizacji. Mam nadzieję, że wspólnie ze stroną ukraińską osiągniemy nowy format współpracy, aby wzmocnić i stworzyć białoruskie jednostki narodowe.
Kabanczuk zwrócił uwagę na problemy Białorusinów w Ukrainie, w tym kwestie legalizacji, płatności i postrzegania migrantów z Białorusi jako obywateli kraju uznawanego za współagresora. Według niego poprawa traktowania diaspory mogłaby ułatwić rekrutację ochotników i współpracę wojskową.
Odnośnie perspektyw pokojowych podkreślono sceptycyzm wobec kolejnych terminów negocjacyjnych. Kabanczuk przypomniał, że wcześniejsze rozejmy od 2014 roku wielokrotnie były łamane.
Od 2014 roku byłem świadkiem ponad 20 podpisanych rozejmów. Niektóre porozumienia zostały złamane natychmiast, inne trwały kilka godzin, inne kilka miesięcy. Ale wszystkie zostały złamane i wybuchła wojna na pełną skalę.
W zakończeniu wywiadu Kabanczuk zaznaczył, że przyszłość Białorusi powinna być przede wszystkim wynikiem działań samych Białorusinów, przy wsparciu sojuszników, ale bez zewnętrznej dominacji politycznej.
Region Europy Wschodniej pozostaje według rozmówcy obszarem potencjalnej niestabilności, zależnej od przebiegu wojny i procesów politycznych w Rosji oraz na Ukrainie.
Mam nadzieję, że Białorusini rozumieją, jakie wyzwania, a jednocześnie możliwości się przed nami otwierają. Tak, są one związane z tragicznymi wydarzeniami wojny na pełną skalę. Jest całkiem prawdopodobne, że wojna ta rozszerzy się na region. Ale biorąc pod uwagę złożone okoliczności i czasy, możemy wyciągnąć historyczne paralele. Jak na przykład proklamowano Białoruską Republikę Ludową? Tam też były trudne czasy wojenne. I wierzę, że dla nas, Białorusinów, dziś stoi przed nami historyczna szansa na przywrócenie suwerenności państwowej.
„Apeluję przede wszystkim do emigrantów, ale także do ludzi w kraju, aby nie tracili nadziei – moment przełomu jest bliski. Czekają nas poważne i interesujące wydarzenia.
A wyzwolenie Białorusi to wyłącznie nasza narodowa sprawa. Musimy to zrobić sami. W Europie, na Ukrainie, będziemy mieli niezawodnych sojuszników. Ale główną rolę nadal będą odgrywać Białorusini. Więc bądźmy gotowi!”
wa/nashaniva.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!