Prorosyjski premier Węgier Viktor Orbán nakazał wojsku zwiększenie patroli obiektów energetycznych w celu ich ochrony przed „atakami” z Ukrainy. Portal analityczny „Defense Express” opublikował raport o węgierskich siłach zbrojnych.
Na podstawie danych wydawanego przez Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS) rocznika „The Military Balance”, analitycy stwierdzili, że łączna liczebność węgierskich sił zbrojnych wynosi 32 tys. żołnierzy, z czego 10,5 tys. to wojska lądowe.
„Podstawowymi jednostkami armii węgierskiej są trzy brygady: 1. Brygada Operacji Specjalnych, 11. Brygada Zmechanizowana i 1. Brygada Pancerna. Siły lądowe są uzbrojone w 44 nowe czołgi Leopard 2A7HU i 12 kolejnych Leopardów 2A4HU, do 44 czołgów T-72M1, 120 BTR-80AM (z armatami 2A72 kal. 30 mm) oraz 260 BTR-80, które zostały pozyskane z Rosji w latach 90. XX wieku. Wśród nich znajduje się ponad 10 nowych bojowych wozów piechoty KF41 Lynx i ponad 50 pojazdów opancerzonych” – czytamy w artykule.
Węgierska artyleria składa się z 23 dział samobieżnych PzH 2000 i 50 moździerzy kal. 82 mm.
Jeśli chodzi o przeciwpancerne rakiety kierowane, podstawową bronią armii węgierskiej są modele z czasów ZSRR. Używane są również nowoczesne systemy, takie jak „Spike” i „Javelin”.
Armia węgierska w minimalnym stopniu wykorzystuje drony. Dotyczy to zarówno systemów obrony przeciwdronowej, jak i walki elektronicznej.
„Węgierskie siły zbrojne nie posiadają systemów rakietowych dalekiego zasięgu. Nie mają też śmigłowców szturmowych, ponieważ niedawno wycofały z użytku wszystkie Mi-24. Posiadają jednak 20 lekkich śmigłowców wielozadaniowych H145M i 10 transportowych H225M. Komponent bojowy sił powietrznych składa się z 14 Gripenów C/D” – czytamy w publikacji.
Węgierską obronę przeciwlotniczą zapewniają dwie baterie NASAMS, bateria „Kub”, której stan techniczny budzi pewne wątpliwości, oraz MANPADS Mistral.
Przypomnijmy, w wyniku rosyjskiego ostrzału unieruchomiony został rurociąg „Przyjaźń”, którym przesyłana jest na Węgry rosyjska ropa naftowa. Władze Słowacji i Węgier obwiniają o to Ukrainę i uciekają się do szantażu energetycznego. Premier Węgier Viktor Orbán oświadczył, że „rząd ukraiński wywiera presję na Węgry i Słowację, wprowadzając blokadę naftową” i rzekomo „przygotowuje się do dalszych działań mających na celu zakłócenie węgierskiej sieci energetycznej”.
W związku z tym Orbán zarządził wzmożoną ochronę krytycznej infrastruktury energetycznej. Oznacza to rozmieszczenie wojsk i sprzętu w celu odpierania ataków w pobliżu priorytetowych obiektów energetycznych. Policja będzie patrolować z większą intensywnością wyznaczone elektrownie, stacje rozdzielcze i centra kontroli.
Opr. TB, defence-ua.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!