
Jurij Karajew. Fot: Sb.by
Dlaczego w 2020 roku odsunięto Jurija Karajewa ze stanowiska szefa MSW i wysłano go na gauleiera Grodzieńszczyzny? Według ustaleń opublikowanych przez Deutsche Welle powodem miała być jego… „słabość”.
Były funkcjonariusz resortu twierdzi, że wierchuszce bloku siłowego nie spodobała się postawa Karajewa wobec powyborczych protestów. W sierpniu 2020 roku, jako minister, publicznie deklarował gotowość wzięcia odpowiedzialności za przemoc funkcjonariuszy wobec demonstrantów i przepraszał poszkodowanych za ich brutalność. Wewnętrzny dokument MSW, analizujący falę krytyki i presji wobec milicjantów, miał nawet zawierać wątki krytyczne wobec represyjnych praktyk.
Taka narracja jednak nie spodobała się twardej frakcji w resorcie. To skrzydło aparatu siłowego nie zamierzało cofnąć się nawet o krok. Jakiekolwiek złagodzenie kursu czy publiczne rozliczenie działań oznaczałoby de facto przyznanie się do odpowiedzialności za śmierć co najmniej 24 Białorusinów, którzy w „niewyjaśnionych” okolicznościach zginęli podczas protestów lub już po zatrzymaniu, za kratkami. Dla kierownictwa struktur bezpieczeństwa byłaby to nie tylko kompromitacja, ale i realne ryzyko konsekwencji prawnych w przyszłości.
Według źródeł to właśnie bardziej konfrontacyjne skrzydło zyskało przewagę, w następstwie czego Karajew został odwołany i przesunięty na stanowisko prezydenckiego namiestnika na obwód grodzieński, gdzie, jak zapowiadano, miał poskromić wolnościowe zapędy mieszkańców tego przygranicznego regionu. Ale choć otrzymał stopień generała-lejtnanta, wielu odebrało to jako faktyczną degradację.
Co znamienne, międzyresortowa komisja badająca skargi obywateli zakończyła prace bez publikacji raportu, a tysiące zawiadomień o przemocy nie doprowadziły do wszczęcia ani jednej sprawy karnej wobec ewidentnych, udokumentowanych faktów przemocy aparatu bezpieczeństwa.
Ostatecznie Karajew wykazał swoją skuteczność w 2021 roku, gdy ruszyła „operacja Śluza” rozpoczynająca trwający do dziś kryzys migracyjny na granicy z Polską.
wa
Szef MSW RB o protestujących Białorusinach: „namierzać i zabijać te potwory”










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!