
Fot: 24 Kanał
Dla obu stron to bój o wszystko. Stawką jest stolica obwodu.
Broniona przez Ukraińców wieś Stepnogorsk w obwodzie zaporoskim stała się w ostatnim czasie miejscem masowej rzezi żołnierzy rosyjskich na skalę wcześniej niespotykaną. Jak donosi The Times, wróg rzucił na ten kierunek 20 tys. wojska – 2 dywizje desantowe, dywizję zmotoryzowaną i brygadę Specnazu.
Dlaczego takie zaciekłe szturmy na tym odcinku? Stepnogorsk to ostatni silny bastion przed rzeką Konską, broniący dostępu do oddalonego o 22 km na północ 730-tysięcznego miasta Zaporoże, szóstego co do wielkości na Ukrainie.
Jeśli ta wieś padnie, Rosjanie przesuną swoją artylerię, będą w stanie ostrzeliwać miasto i podejmą próbę zdobycia Zaporoża. Byłby to największy ośrodek, jaki udałoby im się zająć w tej wojnie i jedyna stolica obwodu, nie licząc Chersonia, który zdobyli na początku wojny, ale potem stracili.
“Utrata przez nas Stepnogorska pozwoliłaby wrogowi całodobowo ostrzeliwać z dział Zaporoże i masowo wysyłać drony na miasto, aby wywołać panikę wśród ludności i kryzys humanitarny” – tłumaczy ukraiński oficer ps. “Mongoł” dowodzący pododdziałem wywiadu wojskowego “Ferrata”.
Rosjanie rzucili więc na ten kierunek swoje najbardziej elitarne siły. Obecnie stosunek sił rosyjskich do ukraińskich w rejonie Stepnogorska to 7:1. Po stronie ukraińskiej walczą właśnie pododdziały wywiadu, niewielka ilość piechoty i Obrona Terytorialna. Atutem Ukraińców jest jednak fakt, że w wyniku niedawnych kontrataków udało im się tam zająć dogodne pozycje obronne.
“Oceniam, że średnia długość życia jednego rosyjskiego żołnierza na polu boju pod Stepnogorskiem to maksymalnie 12 minut. A średnia cena jego likwidacji – biorąc pod uwagę koszt amunicji i sprzętu – to jakieś 5-6 tys. dolarów – szacuje ukraiński dowódca.
Zobacz także: Rosją tąpnęło! 2/3 na minusie. Masowe bankructwa i zwolnienia
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!