Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadeklarował podczas dzisiejszego przemówienia na zjeździe Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej w Stuttgarcie bezwarunkowe poparcie dla narodu ukraińskiego. Poinformował o tym dziennik „Deutsche Welle”.
Merz oskarżył Rosję o prowadzenie wojny przeciwko ludności cywilnej Ukrainy.
„Nigdy nie zaakceptujemy tego, jak zbrodniczy reżim rosyjski systematycznie prowadzi wojnę przeciwko ludności cywilnej tego kraju, przeciwko osobom starszym, kobietom i dzieciom” – oświadczył kanclerz Niemiec.
Zauważył też, że Rosja prowadzi również nazistowską propagandę przeciwko narodowi ukraińskiemu.
„Wszystko to jest doprawione niemal niemożliwą do zniesienia nazistowską propagandą przeciwko narodowi ukraińskiemu, narodowi, który jak żaden inny cierpiał pod niemiecką i rosyjską tyranią” – podkreślił Merz.
Obiecał, że Niemcy będą temu stanowczo przeciwstawiać się.
„Historia uczy nas jednego: appeasement nie przynosi pokoju. On tylko ośmiela agresora. Ci, którzy dziś wyznają naiwny pacyfizm, przyczyniają się do wojen jutra” – powiedział kanclerz Niemiec.
Jak zauważa dziennikarze, Merz wyraził opinię, że Europa powinna nauczyć się „mówić językiem siły”.
Przypomnijmy, niedawno kanclerz Niemiec stwierdził, że nie wierzy w szybkie zakończenie wojny na Ukrainie poprzez negocjacje. Merz zasugerował, że wojna zakończy się dopiero wtedy, gdy jedna ze stron wyczerpie swoje zasoby militarne lub gospodarcze.
Dodał, że „rozsądne i humanitarne argumenty nie przekonają Putina”. Według Merza celem europejskich działań jest „uniemożliwienie Rosji kontynuowania wojny militarnie i dalszego jej finansowania ekonomicznego”.
Kanclerz Niemiec dodał, że uważa przywrócenie normalnych stosunków z Putinem za „praktycznie niemożliwe”.
Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Merz wyraził opinię, że Rosja musi być wyczerpana gospodarczo i potencjalnie militarnie, aby zgodzić się na zakończenie wojny. Jego zdaniem obecnie dopiero się do tego zbliżamy, ale wiele już zrobiono, aby to osiągnąć. Merz uważa, że należy zrobić wszystko, co konieczne, aby doprowadzić Rosję do punktu, w którym nie będzie już widziała korzyści w kontynuowaniu tej strasznej wojny. Ukraina, Stany Zjednoczone i Europa, zdaniem kanclerza Niemiec, muszą doprowadzić Rosję do tego punktu.
Opr. TB, dw.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!