
Generał Roman Demurczijew – fot. z przechwyconego archiwum korespondencji – The Insider
Skrajna degeneracja wojskowego pupila Władimira Putina.
Rosyjskie portale emigracyjne Meduza i The Insider publikują fragmenty przechwyconej przez dziennikarzy Radia Svoboda obszernej korespondencji rosyjskiego generała Romana Demurczijewa, w których chwali się on własnej żonie i kolegom swoimi zbrodniami wojennymi, drastycznym torturowaniem ukraińskich jeńców i profanowaniem ich zwłok.
49-letni Demurczijew, awansowany w 2023 roku przez Władimira Putina na stopień generała-majora to wysoko ceniony na Kremlu i nagradzany rosyjski dowódca. Jest zastępcą szefa walczącej na Ukrainie 20 Armii Ogólnowojskowej wchodzącej w skład grupy “Zachód”.
Uwaga: niniejszy materiał zawiera drastyczne opisy i jest przeznaczony wyłącznie dla osób dorosłych. Publikujemy go nie po to, by epatować okrucieństwem, ale wychodząc założenia, że zbrodni wojennych nie wolno przemilczać i należy je publicznie ujawniać i dokumentować. Jeśli masz mniej niż 18 lat nie czytaj tego dalej.
Przechwycona korespondencja pochodzi z lat 2022-24. Towarzyszą jej także drastyczne zdjęcia i nagrania zbrodni, którymi ten sadysta chwalił się swojej żonie. Na jednej z fotografii są na przykład odcięte jeńcom uszy. Tak z nią o tym rozmawiał:
– A co potem z nimi zrobisz? – pyta kobieta.
– Zbiorę z nich girlandę i podaruję.
– Jak świńskie uszy do piwa.
– Acha.
W korespondencji generał często omawia ze swoim współpracownikiem z kontrwywiadu wojskowego – również Romanem, który występuje także jako “Grek” – co robić z jeńcami: czy ma ich “zutylizować”, czy wysłać Romanowi na tortury. W zamian tamten także podsyłał mu jeńców i inne zatrzymane osoby prosząc o ich likwidację.
Na przykład w październiku 2023 roku Demurczijew pytał Romana o jednego ze schwytanych i w końcu tamten go zabrał. “Nie mieliśmy czasu, żeby coś z niego wycisnąć. A wy macie czasu od ch…, możecie podłączyć różne instrumenty, żeby gadał prawdę” – przekonywał “Greka” generał.
Wspomniany w korespondencji Ukrainiec – 40-letni ochotnik z Zaporoża – ostatecznie trafił po 10 miesiącach na wymianę jeńców i wrócił do domu. Potwierdził, że w niewoli był bardzo bity i rażony prądem.
O innym jeńcu Demurczijew pisze: “Mieliśmy jeszcze jednego. Ale nie dożył, suka”. “Grek” odpowiada: “Prawidłowo. Popieram utylizację. Inaczej ich nie pokonamy”.
Inny epizod – z sierpnia 2023. “Grek” prosi Demurczijewa, żeby użył kilku jeńców, których “nie można oddać pod proces” do kopania okopów. “A potem ich tam zostawić na zawsze”, tylko wybrać do wykonania tego “niegadatliwych żołnierzy”, żeby jego koledzy z kontrwywiadu się nie dowiedzieli. Najwyraźniej nie chciało mu się przesłuchiwać schwytanych.
Z kolei w grudniu 2024 roku generał omawiał z podwładnymi wideo, na którym Rosjanie – byli więźniowie – wzięli do niewoli trzech Ukraińców, a następnie zabili ich saperkami. Z korespondencji wynika, że Demurczijew zameldował też o tym swojemu zwierzchnikowi – dowódcy 20 Armii, gen. Olegowi Mitiajewowi, a ten rozkazał nagrodzić żołnierzy, którzy dokonali tej zbrodni.
“Zeki, które zdobyły ten punkt, porąbały łopatkami. Daj Boże, nic im nie będzie. Koniecznie odznaczyć. Mołodcy (zuchy), duście gadów, k…” – odpisał Mitiajew.
Przypomnijmy, że przechwyconej korespondencji gen. Roman Demurczijew często obrzuca też wulgarnymi wyzwiskami swojego zwierzchnika, kolegów – generałów, ostro krytykuje dowództwo, piechotę morską i nawet FSB.
Zobacz także: Karygodne błędy! Za to płaci się śmiercią. Tak Ukraińcy rozgromili wojska NATO
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!