
Fot: Ministerstwo Obrony RB
Tryb natychmiastowy, żadnych wyjątków. Chory, małe dziecko, żona w szpitalu? “Nam to na ch… I oddaj komórkę”.
Białoruskie Ministerstwo Obrony rozpoczęło 16 lutego masową mobilizację rezerwistów w trybie natychmiastowym, z dnia na dzień. Ignoruje rozporządzenie rządu, zgodnie z którym wezwanie trzeba doręczyć nie później niż 7 dni przed powołaniem. Brani są wszyscy – ojcowie niemowląt i dzieci z inwalidztwem, mężowie ciężko chorych kobiet, bez wyjątku.
Władze nie informują ilu rezerwistów chcą powołać w ramach trwającego “sprawdzianu gotowości mobilizacyjnej”, ale liczne sygnały z całej Białorusi wskazują, że bardzo dużo. Nie wiadomo też na jak długo mężczyźni są powoływani – na miesiąc, dwa? Prawdopodobnie właśnie na tyle – zauważa Zerkalo.
W niezależnych mediach społecznościowych zawrzało. Największe oburzenie wywołuje wzywanie w trybie natychmiastowym, co nie pozwala ani przeorganizować spraw w domu, ani w pracy. Ktoś skarży się na Tik-Toku, że dostał wezwanie o 8 rano, że ma stawić się tego samego dnia o 9:00.
“16 lutego około 21:00 przynieśli mężowi wezwanie, że ma stawić się następnego dnia o 8:00 rano” – napisała na Threads żona jednego z powołanych, Irina. “Mojemu synowi wręczyli wezwanie w pracy, że tego samego dnia ma zgłosić się do wojenkomatu z rzeczami”.
“A mój był w pracy w Mińsku do 22:00, a następnego dnia miał stawić się o 8:00 w Grodnie”. “Kiedyś dawali na to 10 dni, potem 7, a teraz w ogóle nie dają czasu” – w białoruskim Internecie takich skarg jest zatrzęsienie.
Drugi powód oburzenia to niemiłosiernie długie oczekiwanie w niepewności w komisjach wojskowych. “Siedzi tu ze 200 osób. Od 10 godzin nikt nam nic nie mówi” – napisał jeden z wezwanych. Inny mówi, że to nic bo on czekał 18 godzin do 4 rano, a potem kazali mu przyjść tego dnia. “A ja już drugą dobę siedzę w liceum nr 119 w Grodnie i jestem głodny – napisał kolejny mężczyzna.
“Mamy niemowlaka, który w dodatku choruje. Mąż pokazał im diagnozę lekarza, a oni powiedzieli: a nam to na ch… i go zabrali. Nie wiem gdzie jest, nie mamy kontaktu bo zabrali mu telefon” – pisze jedna z kobiet.
“A ja mam 10-miesięczne dziecko z wadą mózgu. Sama niedosłyszę, a najbliższych krewnych mam tysiąc kilometrów stąd. A męża zabrali. Kiedyś ojców dzieci do 3 lat nie brali”; “Mąż ma chore nerki, dopiero wyszedł ze szpitala. Powiedzieli, że to żaden powód” – sypią się skargi.
“Żona leży w szpitalu z ciężkim zapaleniem płuc. Ja byłem sam w domu z synem – 1-klasistą. I mnie wzięli. Kiedyś to wszystko odbywało się spokojnie. Ale jak teraz w jeden dzień zabierają po 5 tysięcy ludzi to już nie jest zwykła sytuacja” – pisze jeden z rezerwistów z Grodna.
Nie jesteśmy w stanie zacytować tysięcy oburzonych głosów, ale jeszcze jeden warto. “Masowa wściekłość? Masowa wściekłość to będzie wtedy jak zaczniemy palić wojenkomaty. A teraz to tylko masowe narzekanie” – napisał jeden z Białorusinów.
Według ekspertów, również władze Rosji mogą na dniach rozpocząć mobilizację rezerwistów – zobacz: Nie ma już wątpliwości, Putin to szykuje! Te działania mówią same za siebie
Zobacz także: Karygodne błędy! Za to płaci się śmiercią. Tak Ukraińcy rozgromili wojska NATO
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!