W Genewie rozpoczęło się kolejne spotkanie delegacji negocjujących zakończenie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jednak proces pokojowy pozostaje niezwykle trudny do analizy. Pomimo ogólnej niepewności, ostatnie wydarzenia pozwalają zidentyfikować kluczowe trendy i przeszkody na drodze do ewentualnego porozumienia. Po konsultacjach w Paryżu strona ukraińska nabrała przekonania, że amerykańscy negocjatorzy Steve Witkoff i Jared Kushner zaczęli uwzględniać interesy Kijowa. Wyłoniły się zarysy dwustronnej umowy o bezpieczeństwie, która okazała się poważniejsza niż wcześniej przewidywano. Dziennik „The Economist” poinformował o wyłonieniu się dwóch frakcji w delegacji ukraińskiej.
Grupa pod przewodnictwem sekretarza prezydenta Kiriłła Budanowa opowiada się za szybkim porozumieniem pod auspicjami USA, obawiając się zamknięcia „okna możliwości”.
Druga grupa, prawdopodobnie związana z byłym dyrektorem Kancelarii prezydenta Ukrainy Andrijem Jermakiem, jest sceptyczna wobec szybkiego porozumienia.
Wybór między szybkim pokojem a oczekiwaniem na korzystniejsze warunki pozostaje niezwykle ryzykowny. Ci, którzy wolą czekać, liczą na wzmocnienie pozycji Ukrainy poprzez reformy i osłabienie rosyjskiej gospodarki. Jednak Ukraina jest już pogrążona w głębokim kryzysie, zmagając się z niedoborem żołnierzy na linii frontu i przerwami w dostawach prądu.
Główną przeszkodą pozostaje kwestia terytorium i suwerenności. Gwarancje bezpieczeństwa i perspektywa członkostwa w UE mają kluczowe znaczenie dla Ukrainy, podczas gdy Rosja nalega na wycofanie sił ukraińskich z ufortyfikowanych pozycji w Donbasie.
Dyskutowany jest kompromis zainicjowany przez Stany Zjednoczone: utworzenie zdemilitaryzowanej „wolnej strefy ekonomicznej” pod auspicjami „Rady Pokoju” Trumpa. Jednak taki model mógłby być sprzeczny z prawem amerykańskim, gdyby wiązał się z uznaniem okupacji rosyjskiej.
Przypomnijmy, niedawno Donald Trump wydał ostrzeżenie dla Ukrainy przed rozmowami w Genewie. Stwierdził, że oczekuje aktywnego udziału Kijowa w nadchodzących negocjacjach i ma nadzieję na szybkie porozumienie między Ukrainą a Rosją.
Opr. TB, economist.com











1 komentarz
Federacja Polsko-Ukraińska
17 lutego 2026 o 19:58Dla nas to powszechny chleb
Tomahawkiem w ruski łeb!