
Collage / screen / Fakty.com.ua
Jak tam ruskie rafinerie? A, po staremu. Palimy.
W nocy na 17 lutego mieszkańcy rosyjskiego Ilska pod Krasnodarem usłyszeli serię wybuchów, a następnie zobaczyli na niebie wielką łunę – to stanęła w ogniu Rafineria Ilska, zaatakowana przez ukraińskie drony – donosi New Voice.
Ukraiński Sztab Generalny potwierdza trafienie w rafinerię, która już wcześniej była atakowana kilka razy. W zakładzie wybuchł pożar. To jeden z największych zakładów przetwarzających ropę na południu Rosji. Jego roczna moc przerobowa to 6,6 mln ton.
Władze Kraju Krasnodarskiego potwierdziły nalot ukraińskich dronów, ale nie ujawniły, że trafiona została rafineria. Najwyraźniej sądzą, że jak się czegoś nie powie, to tego nie ma, nawet jeśli pożar widać z własnego okna.
Według nieoficjalnych informacji na rosyjskich kanałach, zapalił się tam rezerwuar z paliwami, a pożar objął 700 metrów kw. Z powodu nalotu wstrzymały pracę rosyjskie lotniska w Krasnodarze, Soczi i Gelendżyku.
Wiadomo, że drony zaatakowały też w nocy obiekty “na drugim końcu” Rosji, a mianowicie w Tatarstanie. Wybuchy było słychać w Kazaniu i Nieżniekamsku. Tam również stanęły lotniska. Na razie jednak nie wiadomo, jakie cele poraziły tam bezzałogowce.
Zobacz także: Zaporoskie uderzenie we mgle! Padają kolejne miejscowości (WIDEO)
KAS










1 komentarz
TL
17 lutego 2026 o 16:04good job