
Collage / fot: 22 Brygada Zmechanizowana SZU – Telegram
Paraliż rosyjskich Starlinków i zła widoczność – to obecnie najwięksi sojusznicy Ukrainy. Rosyjskie pododdziały na kilku odcinkach frontu są na granicy paniki – twierdzą ukraińscy eksperci.
Armia ukraińska przeprowadziła serię udanych kontrataków na Zaporożu, znacznie poprawiając swoje pozycje na tym kierunku. Wojskowi i analitycy oceniają, że są to działania lokalne, ale przynoszą wymierne efekty – udało się odbić utracone wcześniej pozycje i wyrównywać linię frontu.
W rejonie Hulajpola i na granicy obwodu zaporoskiego i dniepropietrowskiego Ukraińcy wypchnęli Rosjan z Aleksiejewki, Wierbowego, Orestopola, Daniłowki, Wyszniowego, Jegorowki, Złahody, Rybnego, Ternowatego, Kosowcewa, Priłuk i Jelenokonstantinowki. Wyzwolili część m. Primorskie i poprawili pozycje pod Łukjanowką.
Następnie siły ukraińskie sforsowały rzekę Hajczur i poprawiły pozycje koło Dobropola. Na niektórych odcinkach Rosjan odepchnięto aż o 9-9,5 km. Trwają walki o Warwarowkę. Zatrzymano rosyjskie postępy w rejonie Zaliznycznego.
Ukraińcy uderzyli pod osłoną złej pogody i wykorzystali chaos i dezorganizację w rosyjskim systemie dowodzenia po tym, jak kompania SpaceX odłączyła Rosjanom łączność satelitarną. Dodatkowo rosyjskie władze same sobie skomplikowały komunikację, odłączając komunikator Telegram, który z braku lepszych środków był ważnym kanałem łączności ich pododdziałów.
Na nagraniach z Zaporoża widać pędzące szosą pod ostrzałem ukraińskie wozy bojowe 475 pułku i żołnierzy ukraińskich wykurzających granatami Rosjan z ich ziemianek i umocnień.
Eksperci podkreślają, że nie jest to pełnoskalowa kontrofensywa na przełamanie frontu “za wszelką cenę”, ale seria szybkich, precyzyjnych kontrataków. Dzięki nim Ukraińcom udało się skutecznie ograniczyć możliwości ofensywne wroga. Rosyjska 5 Armia Ogólnowojskowa od jesieni 2025 poniosła ciężkie straty i nie ma już zdolności uderzeniowych.
Według analityków, Rosjanie znaleźli się w trudnej sytuacji także z powodu własnych błędów operacyjnych. Wcześniej na niektórych odcinkach weszli za głęboko, nie zabezpieczyli tyłów i nie zapewnili rezerw. Stali się więc podatni na okrążenie. W sprzyjających warunkach mogą nawet pojawić się lokalne “kotły”.
Ukraińcy poprawili też swoje pozycje na innych kierunkach, m. in. w rejonie Kupiańska, Dobropola, Pokrowska, Mirnogradu, Griszino i na południu. Nadal trwają walki na przedmieściach Czasiw Jaru, choć Rosjanie już od lipca twierdzą, że go “ostatecznie zdobyli”.
Institute for the Study of War (ISW) potwierdza, że tempo rosyjskich postępów w ostatnim czasie wyraźnie spadło. W szczytowym okresie w końcu stycznia Rosjanie zajmowali około 140 km kw. terenu tygodniowo, natomiast w ostatnim tygodniu już tylko 74 km kw.
Jednocześnie siły ukraińskie odzyskały w listopadzie i grudniu ponad 100 km kw., a pod koniec roku odbiły większą część Kupiańska i okolic, zajmując kolejne 305 km kw. Nie ma oznak załamania ukraińskiej obrony, a działania obu stron to lokalne operacje o ograniczonym zasięgu – podsumowuje ISW.
🇺🇦 The 475th Separate Assault Regiment of the Ukrainian Armed Forces carried out a successful offensive operation at the tactical level south of the Zaporizhia Front—-
🔹 Thanks to the use of weather conditions and high-quality intelligence on the enemy's situation, the soldiers… pic.twitter.com/IJoHweYrvW
— The Battlefield (@TTheBattlefield) February 14, 2026
Zobacz także: Rosjanie bardzo się ucieszyli. Na krótko
KAS










1 komentarz
zupa z trupa
16 lutego 2026 o 13:49Niech Ukraińcy rozpalają już ogień pod tym gigantycznym kotłem.