
Collage / fot: suprotyv.com, YouTube
To co się stało nad stolicą nie mogło być dziełem przypadku.
W czasie rosyjskiego ataku rakietowego na Kijów ukraińska obrona powietrzna strąciła jednocześnie aż 9 rosyjskich hipersonicznych rakiet manewrujących dalekiego zasięgu Ch-22. Coś takiego nie zdarzyło się ani razu od początku wojny – poinformował w RBK-Ukraina płk Jury Ignat z Dowództwa Sił Powietrznych.
Według niego, wróg wystrzelił na stolicę 12 takich rakiet. Mają one głowice bojowe o masie jednej tony, więc siła eksplozji jest potężna. Pociski te są od dawna zmorą ukraińskich miast. Od początku wojny Rosjanie wystrzelili ich ponad 400, jednak dotychczas udało się strącić tylko 3.
Teraz ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła ich niespodziewanie aż 9. To jednoznacznie wskazuje, że coś się zmieniło. Albo zastosowano jakąś inną taktykę, albo pojawił się jakiś nowy sprzęt antyrakietowy, albo coś zmodyfikowano w wyrzutniach i radarach będących już na wyposażeniu.
Oczywiście ukraińskie dowództwo nie ujawnia, co konkretnie zmieniło, ale widać, że przyniosło to niesamowity skutek.
Jednocześnie płk Ignat potwierdził, że oprócz rakiet Ch-22, wróg zaczął wystrzeliwać także pociski Ch-32. One również poruszają się po trajektorii balistycznej, co sprawia, że trudno je namierzyć i strącić. Wcześniej Rosjanie atakowali nimi głównie południe Ukrainy, platformy wiertnicze, infrastrukturę portową i cele na Wyspie Węży. Teraz strzelają nimi także w Kijów.
Zobacz także: Boją się powiedzieć, w co trafili! Jeśli ujawnią, będzie krzyk na cały kraj
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!