
Po prawe Iwan Tertel. szef KGB Białorusi. Fot: PrtSc youtube.com/@osbbelpol
Specjalna jednostka KGB „Alfa” nie jest już formacją do walki z terroryzmem, lecz strukturą przygotowywaną do pełnoskalowych działań wojennych – alarmuje BelPol. Według śledztwa byłych białoruskich funkcjonariuszy, po protestach z 2020 roku reżim Aleksandra Łukaszenki dozbroił Alfę w moździerze, broń przeciwpancerną, drony uderzeniowe i ciężkie granatniki, tworząc z niej oddział zdolny do prowadzenia regularnej wojny.
Organizacja byłych białoruskich funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa BiełPol uważa, że specjalna jednostka Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego „Alfa” przygotowuje się do wojny – alarmuje agencja Pozirk, powołując się na raport organizacji byłych białoruskich funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa BiełPol.
Zbiegli z Białorusi oficerowie twierdzą, że „Alfa” „dawno przestała być służbą państwową i organem ścigania”, przekształcając się w „osobistą zbrojną grupę przestępczą”, która pomaga Aleksandrowi Łukaszence „nielegalnie utrzymać władzę”.
W raporcie poruszają kwestię uzbrojenia Alfy. Według dokumentów, do których dotarł BelPol, jednostka specjalna dysponuje moździerzami „Podnos” (radzieckiej konstrukcji) i „Sani” (rosyjskiej produkcji).
Podkreśla się, że tego typu moździerze przeznaczone są do działań bojowych w warunkach wojennych, gdyż broń ta między innymi nie charakteryzuje się dużą celnością.
„Alfa jest przygotowywana do walki połączonych rodzajów sił, czyli do wojny” – stwierdzono w śledztwie.
Wniosek ten potwierdza również obecność w strukturze KGB przenośnego przeciwpancernego zestawu rakietowego „Korsarz”, który służy do niszczenia lekko opancerzonych pojazdów, stacjonarnych budynków i budowli itp.
Co ciekawe, jak podkreśla BelPol, „Korsarz” jest bronią produkcji ukraińskiej.
„W otwartych źródłach nie znaleźliśmy informacji o dostawie systemu rakietowego „Korsarz” na Białoruś. W związku z tym nasuwa się zasadne pytanie: jak ten kompleks trafił do Alfy? Obecnie BelPol, wspólnie z odpowiednimi organami, poszukuje odpowiedzi na to pytanie” – czytamy w raporcie.
Raport wskazuje, że „Alfa” posiada granatniki: RGP-7, „Polymya” (oba produkcji radzieckiej), GM-94 (Federacji Rosyjskiej). Należy zaznaczyć, że GM-94 jest używany w warunkach miejskich i do „rozpędzania zamieszek ulicznych” – jest wyposażony w granaty zarówno śmiercionośne, jak i nieśmiercionośne.
Białoruscy oficerowie twierdzą, że karabin GM-94 został użyty przez siły bezpieczeństwa do tłumienia pokojowych protestów w 2020 r., w wyniku czego wielu Białorusinów odniosło obrażenia.
Funkcjonariusze „Alfy” są również uzbrojeni w rosyjskie karabiny „Utes”, karabiny maszynowe „Peczeneg” i karabin maszynowy Kałasznikowa; są to karabiny snajperskie zarówno produkcji radzieckiej i rosyjskiej, jak i zachodnich – fińskiej, brytyjskiej i niemieckiej.
Jeśli chodzi o broń automatyczną, to prawie każdy żołnierz Alfy „ma przy sobie przymocowaną broń automatyczną, głównie kałasznikowy” – zauważa BelPol.
Według ustaleń śledztwa, w strukturach jednostki działa 15-osobowa grupa tzw. „płetwonurków bojowych”, formalnie odpowiedzialna za bezpieczeństwo obiektów wodnych. W praktyce formacja ta może być wykorzystywana do zatrzymań przeciwników reżimu na akwenach oraz do prowadzenia działań dywersyjnych. Jednocześnie większość funkcjonariuszy przechodzi szkolenie do operacji wodnych.
Wcześniej informowano, że w momencie powstania w 1990 roku jednostka Alfa liczyła 45 bojowników. Według BelPol, obecnie liczba ta wzrosła do 220 osób, a uwzględniając jednostki pomocnicze – do 270.
wa/pozork.online/youtube.com/@osbbelpol










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!