
Swietłana Cichanouska i Wołodymyr Zełenski: Fot: Biuro Cichanouskiej
Wieczorem 25 stycznia w Wilnie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się po raz pierwszy z emigracyjną liderką białoruskiej opozycji Swietłaną Cichanouską.
W imieniu Białorusinów Cichanouska wyraziła pełne poparcie dla narodu ukraińskiego walczącego o wolność i podkreśliła wyjątkowe przywództwo prezydenta Zełenskiego, a także podziękowała mu za mocne przemówienie wygłoszone podczas uroczystości 163 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, na Białorusi nazywanego Powstaniem Kalinowskiego.
Podziękowała również Zełenskiemu za wsparcie dla demokratycznej Białorusi i za to, że ukraińskie władze oddzielają Białorusinów od reżimu. Cichanouska wspomniała szczególnie o białoruskich ochotnikach, wolontariuszach, a także o partyzantach nielegalnie skazanych za solidarność i wsparcie dla Ukrainy, a także o Białorusinach na Ukrainie. Białoruska przywódczyni zwróciła również uwagę na los pojmanych białoruskich ochotników.
Cichanouska i Zełenski omówili również politykę sankcji, wspólną strategię z partnerami europejskimi i amerykańskimi oraz kwestię pociągnięcia Łukaszenki i współpracowników reżimu do odpowiedzialności, w tym za porwanie ukraińskich dzieci.
Cichanouska podkreśliła, że losy wolnej Białorusi i Ukrainy są ze sobą powiązane i że siły demokratyczne chętnie podjęłyby jeszcze bliższą współpracę z Ukrainą.
Podziękowała również za przyjęcie ostatniej grupy uwolnionych więźniów politycznych. Liderzy omówili proces uwolnienia, dalsze kroki oraz gotowość Ukrainy do udzielenia podobnego wsparcia w przyszłości.
Cichanouska zaproponowała powołanie specjalnego wysłannika dla Białorusi, tak jak zrobiło to wiele innych państw demokratycznych, a także zacieśnienie współpracy z Misją Sił Demokratycznych w Kijowie.
Zełenski zaprosił Cichonouską do odwiedzenia Kijowa.
Wcześniej, przemawiając w Katedrze Wileńskiej w obecności prezydentów Polski i Litwy oraz Swietłany Cichanouskiej, Zełenski zwrócił się specjalnie do Białorusinów:
Białoruś wciąż musi istnieć jako rosyjski generał-gubernator. Dziś, gdy minęło tyle lat od czasów Kastusia Kalinowskiego, wszystko, o co walczył, pozostaje aktualne dla Białorusi, choć stało się to już dla Ukrainy, Litwy i Polski”.
„Szansa na zmianę tego była w 2020 roku – i nadal będzie taka szansa” – uważa prezydent Zełenski. „Powstanie Białorusinów powinno było zwyciężyć w 2020 roku – żeby dziś nie było stamtąd żadnego zagrożenia. Europa i świat powinny były wesprzeć ludzi, którzy się zbuntowali – a historia byłaby bezpieczniejsza”.
Zełenski zaapelował o jedność narodów Europy Środkowej: „Naszym przeznaczeniem jest być razem. A nasz sukces – Ukraińców, Polaków, Litwinów, Białorusinów – może być sukcesem wspólnym. Właśnie w takim stopniu, w jakim jesteśmy razem, możemy być niezależni”.
wa/nashaniva.com










1 komentarz
,
26 stycznia 2026 o 09:58W weekend obejrzalem film,ktory kazdy Polak powinien znac:
“Zelazna Sotnia”- komentarz zbyteczny.
Prosze Redakcje aby dla dobra Polski i Polakow odpowiednio rozpropagowala ten odrazajacy film ,abysmy nie mieli zludzen.