
Collage / media społecznościowe
Kilkaset miliardów dolarów? No problem.
Po zakończeniu wojny na Ukrainie, Stany Zjednoczone zamierzają przyjąć ją do strefy wolnego handlu z USA, bez jakichkolwiek ceł, a następnie ulokować tam olbrzymią produkcję wartości setek miliardów dolarów – zapowiedział na forum w Davos Steve Witkoff – specjalny wysłannik Donalda Trumpa.
“Prezydent USA zapowiedział stworzenie strefy wolnej od ceł dla Ukrainy, co kardynalnie zmieni jej sytuację” – zapowiedział amerykański miliarder na spotkaniu w Davos z delegacją ukraińską. Według niego, dzięki temu produkcja na Ukrainie wystrzeli w górę, co pomoże szybko odbudować kraj ze zniszczeń wojennych.
Dzięki zniesieniu ceł ukraiński biznes znacznie wzmocni swoją pozycję na rynku amerykańskim, a koncerny z USA będą mogły przenieść na Ukrainę dużą część swojej produkcji na bardzo dogodnych warunkach. “Zobaczycie, że szybko przeskoczycie konkurencję dzięki temu, że nie będziemy pobierać ceł od waszych towarów” – podkreślił Witkoff.
Pytanie, co na to Unia Europejska? Może się bowiem okazać, że jeśli nadal będzie zwlekać z przyjęciem Ukrainy, to amerykańska oferta okaże się dla niej o wiele bardziej atrakcyjna gospodarczo, inwestycyjnie i finansowo, niż unijne “gruszki na wierzbie”. A członkostwa w strefie wolnego handlu z USA raczej nie da się pogodzić ze wspólną polityką celną UE.
Zobacz także: Nocne piekło! Armia bez amunicji! Roznieśli w strzępy główny skład (WIDEO)
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!