Na Ukrainie jest wielu ludzi, którzy rozumieją elektronikę, co pozwala krajowi znajdować natychmiastowe rozwiązania w wojnie zdominowanej przez technologię bezzałogową. O tym i innych kwestiach współpracy z Ukraińcami opowiedział w wywiadzie dla portalu „Business Insider” Troy Smothers, weteran Korpusu Piechoty Morskiej USA, który szkolił się z ukraińskimi żołnierzami.
Smothers był kapralem w Korpusie Piechoty Morskiej, kiedy został wysłany do Odessy w 2005 roku. Dodał, że służyło z nim około 100 osób, a ich zadaniem było szkolenie piechoty w różnych umiejętnościach, w tym operowania w strefach walk.
Według niego 20 lat temu Ukraińcy byli indoktrynowani sowiecką taktyką, która polegała po prostu na rzucaniu ludzi na wroga. Dodał, że role nieco się odwróciły, ponieważ Zachód próbuje teraz zrozumieć, jak walczą Ukraińcy i jak przekształcili swoje nieliczne zasoby w potężną broń.
„Dwadzieścia lat temu zauważyłem u nich tę samą mentalność, która jest kluczem do dzisiejszej siły Ukrainy. W 2005 roku byłem na Ukrainie tylko około trzech tygodni, ale czas spędzony na szkoleniu z żołnierzami pozostawił podobne wrażenie” – powiedział.
Smothers zauważył, że budżet wojskowy Ukrainy 20 lat temu był znacznie mniejszy niż budżet państw NATO. Zasugerował, że mogło to pomóc Ukraińcom znaleźć tanie, ale skuteczne rozwiązania w czasie wojny na pełną skalę.
„Teraz widać tę samą determinację na Ukrainie: »To wszystko, co mamy, więc zrobimy wszystko, aby to działało«. Ukraińcy otrzymują doskonały sprzęt z Europy i USA, ale to samo w sobie zdecydowanie nie wystarczy, aby wygrać” – podkreślił Smothers.
Weteran kieruje obecnie organizacją non-profit „American Made Freedom”, która wspiera ukraińskie wojska dronami światłowodowymi. Dodał, że odwiedził Ukrainę kilkakrotnie od wybuchu wojny na pełną skalę w 2022 roku.
Według Smothersa Stany Zjednoczone nie walczą tak jak Ukraina. Stwierdził, że amerykańscy żołnierze powinni pójść za przykładem Ukrainy.
„Jeśli coś się zepsuje, zazwyczaj zamawiamy część zamienną lub zwracamy niedziałający sprzęt. Na Ukrainie rozbierają go i naprawiają. Pensje są tam znacznie niższe, więc ludzie są przyzwyczajeni do samodzielnej naprawy elektroniki czy sprzętu AGD. Jeśli zepsuje się telefon komórkowy, rozbierają go i zaczynają lutować” – wyjaśnił weteran.
Smothers zwrócił też uwagę na to, że Ukraińcy potrafią przekształcać cywilne drony w potężną broń.
„Oto przykład ich pomysłowości w stylu „zrób to sam”. Ukraińcy zainstalowali na swoich dronach z widokiem z pierwszej osoby urządzenie o nazwie „wąsy”. Są to dwa sztywne miedziane przewody wystające z przodu. Gdy dron leci w kierunku celu, przewody te stykają się i wysyłają sygnał do detonatora – jak przy włączaniu światła – w podłączonym ładunku wybuchowym, co powoduje eksplozję. „Wąsy” to prosty, drukowany w technologii 3D bolec, który wysuwa się podczas startu drona” – wyjaśnił.
Podobnego zdania jest także Mathew Sampson, były snajper Korpusu Piechoty Morskiej USA, weteran i ochotnik w Międzynarodowym Legionie Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, Powiedział on, że wojna na Ukrainie bardzo różni się od walk w Afganistanie i Iraku. Przyznał, że na Ukrainie po raz pierwszy zetknął się z wojną okopową.
Sampson podkreślił, że znacznie się różni także podejście USA i Ukrainy do operacji bojowych. Za przykład podał spór między Ukraińcami a obcokrajowcami o to, jak najlepiej wejść i zabezpieczyć zajmowane przez Rosjan pomieszczenie lub budynek. Powiedział, że metoda ukraińska była bardziej sensowna.
Opr. TB, businessinsider.com/









2 komentarzy
osioł rusek owca
20 stycznia 2026 o 19:27Zdumiewa innowacyjność Ukraińców.
łowca rus-trolli
20 stycznia 2026 o 20:38O tej porze ruskie trolle już śpią po wódce.