
Zakonnica otrzymuje pomoc z klasztoru św. Elżbiety na okupowanym przez Rosję terytorium Ukrainy. Zdjęcie: Klasztor św. Elżbiety
Brytyjski The Telegraph publikuje duży materiał o białoruskich mniszkach z klasztoru św. Elżbiety w Mińsku, które sprzedają dewocjonalia min. na przycerkiewnych straganach w różnych częściach Europy. Z zarobionych pieniędzy, podległy Patriarchatowi Moskiewskiemu żeński zakon aktywnie wspiera reżim Aleksandra Łukaszenki oraz rosyjską inwazję na Ukrainę. Były wielokrotnie w Warszawie, handlowały w Szczecinie. Tym raze dotarły do Szwecji.

Białoruskie mniszki na cmentarzu prawosławnym w Warszawie. 30.10.2023. Fot: Kresy24.pl
W ostatnie Boże Narodzenie zakonnice sprzedawały swoje wyroby w zamożnej dzielnicy na przedmieściach Sztokholmu, Täby — dostały pozwolenie od proboszcza parafii, który wpuścił je z kramikiem do świątyni.
Na księdza spadła za to ostra krytyka ze strony mediów, i słusznie, bo pod koniec listopada 2025 r. szwedzki kościół prawosławny wezwał swoje parafie, aby nie zapraszały sióstr z klasztoru św. Elżbiety, ponieważ „są one w ścisłym kontakcie z GRU, rosyjskim wywiadem i służbami specjalnymi”, podał Expressen..
Jak donosi The Telegraph, ksiądz miał się tłumaczyć, że nie wiedział, iż klasztor wspiera wojnę na Ukrainie, gdy zapraszał zakonnice w zeszłym roku i robił to kilkakrotnie przed inwazją w 2022 roku.
Szwedzka Cerkiew oskarżyła również zakonnice o przekazywanie środków ze sprzedaży towarów na wsparcie rosyjskiej strony w konflikcie na Ukrainie. Klasztor św. Elżbiety w komentarzu dla R4 Stockholm zaprzeczył zarzutom o współpracę z rosyjskim wywiadem i oświadczył, że uzyskane pieniądze „przeznaczane są między innymi na wyżywienie ubogich i opiekę nad osobami starszymi”.
„Telegraph” zauważa, że siostrom z klasztoru św. Elżbiety w 2022 r. zabroniono odwiedzania katedry w Winchesterze w Wielkiej Brytanii z powodu ich stanowiska ws. wojny na Ukrainie. Zresztą, swoje sympatie skrywają dość nieudolnie. W sieci pojawiają się ich zdjęcia, na których zakonnice pozują z flagą Rosji i literą Z. Protoprezbiter Andriej Lemieszonok, duchowny klasztoru św. Elżbiety, w gratulacjach z okazji Dnia Zwycięstwa w 2025 roku nazwał klasztor „jednostką bojową” w trwającej obecnie „wojnie”.
Po oświadczeniu Kościoła szwedzkiego lokalne media nazwały siostry z białoruskiego klasztoru „zakonnicami-szpiegami”.
Przedstawicielka Szwedzkiej Cerkwi Kristina Smith uznała sprawę białoruskich zakonnic za część większej i niepokojącej sytuacji w Szwecji. Według niej Rosja próbuje manipulować swoimi parafiami i zajmować pomieszczenia w pobliżu obiektów wojskowych, w związku z czym Kościół szwedzki wydał ostrzeżenie, aby nie udostępniać pomieszczeń Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Dziennik „The Telegraph” informuje, że w mieście Västerås, 100 kilometrów od Sztokholmu, Moskiewski Patriarchat zbudował w pobliżu strategicznego lotniska cerkiew prawosławną pod wezwaniem Kazańskiej Ikony Matki Bożej.
Szwedzkie agencje wywiadowcze twierdzą, że kościół prawdopodobnie służy jako baza szpiegowska, na przykład do inwigilacji pobliskiego lotniska, oczyszczalni ścieków i przedsiębiorstw energetycznych.
Rosja temu zaprzecza.
wa/ telegraph.co.uk /nashaniva.com/rbc.ru










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!