
Białoruskie siły operacji specjalnych na granicy z Ukrainą. Fot: t.me/modmilby
Bez zapowiedzi, w trybie alarmowym. Jak poinformowało 16 stycznia 2025 biuro prasowe białoruskiego dyktatora, na polecenie Aleksandra Łukaszenki rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę inspekcja Sił Zbrojnych Białorusi. Reżim sprawdza gotowość armii, ochronę jednostek i zdolność do zwalczania nowoczesnych zagrożeń, w tym dronów, co stawia pytania o realne cele tego ruchu.
Kontrola „będzie kompleksowa i będzie składać się z kilku etapów”.
„Działania kontrolne mają charakter nagły” – powiedział Sekretarz Stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksandr Wolfowicz.
Według niego, inspekcja jest prowadzona m.in. z uwzględnieniem doświadczeń z wojskowych operacji specjalnych i ich realizacji w wojskach. Dotyczyć będzie ona m.in. zagadnień ochrony jednostek wojskowych i zwalczania nowoczesnej broni, w szczególności bezzałogowych statków powietrznych.
Plan kontroli został zatwierdzony przez Aleksandra Łukaszenkę.
W pierwszym etapie, niezapowiedzianą inspekcją objęto jednostkę wsparcia technicznego — jedną z największych i kluczowych formacji w strukturach wojskowych Białoruskich Sił Zbrojnych. To właśnie tam skoncentrowane są znaczne zapasy różnorodnego sprzętu wojskowego, w tym pojazdy opancerzone, środki transportu, uzbrojenie i sprzęt wojskowy, który w razie kryzysu zostanie skierowany do działań operacyjnych.
wa/charter97.org










1 komentarz
iwona1
16 stycznia 2026 o 12:41taaa…kontrola jest najwazniejsza…