Prezydent Wołodymyr Zełenski wyjaśnił, dlaczego 18-22-latkowie otrzymali możliwość opuszczania Ukrainy. Według niego podjęta decyzja nie ma wpływu na zdolność obronną kraju. Zełenski powiedział to podczas konferencji prasowej.
„Statystyki, które mamy od dwóch lat, pogarszają się. Coraz mniej chłopców kończy szkołę na Ukrainie. Przeprowadziliśmy szerokie konsultacje, przede wszystkim z wojskiem i nauczycielami. Naprawdę potrzebujemy – jeśli chcemy zatrzymać ukraińskich chłopców na Ukrainie – aby kończyli tu szkołę. I aby rodzice ich nie wywozili ” – podkreślił Zełenski.
Zwrócił uwagę, że rodzice zaczęli zabierać nastolatków, którzy jeszcze nie skończyli szkoły na Ukrainie. „I to jest bardzo złe. Bo właśnie w tym wieku, w liceum, tracą kontakt z Ukrainą. To fakt. Gdybyśmy mówili o miesiącu, dwóch, trzech, to i tak byśmy się nad tym zastanowili. Kiedy zobaczyliśmy, że to poważny trend – mówimy już o tysiącach [chłopców, których rodzice zabrali z Ukrainy – red.] i widzimy, że ten problem narasta, podjęliśmy decyzję” – skomentował Zełenski.
Według niego, w odniesieniu do tej grupy wiekowej odbyły się konsultacje z dowództwem wojskowym.
„To jest wiek uniwersytecki, studencki. Dzieci mogą bez problemu kończyć szkoły na Ukrainie, wstępować na ukraińskie uniwersytety. I, co ważne, kończyć te uniwersytety na Ukrainie” – powiedział Zełenski.
Dodał, że w związku z tą decyzją nie obserwuje się masowych wyjazdów młodych mężczyzn z Ukrainy.
„Niektórzy twierdzą, że ci, którzy chcieli wyjechać, już to zrobili. Ale musimy znaleźć równowagę w państwie. Nie stracić ani edukacji, ani poziomu wykształcenia naszych dzieci. Nie stracić chłopców, gdy są jeszcze w wieku szkolnym, ale dać im możliwość nauki tutaj, dorosłości na Ukrainie i pozostania Ukraińcami” – zauważył prezydent.
Według niego istnieje wiara, że znaczna część powróci po wojnie, ale w tym celu państwo „musi działać”.
„Jeśli dziecko nie ukończy szkoły w swoim ojczystym kraju i wyjedzie, to wyjedzie jeszcze nie jako osoba dorosła. Dlatego ryzyko, że nie wróci, jest bardzo wysokie. Dlatego podjęto taką decyzję” – wyjaśnił Zełenski.
Przypomnijmy, 12 sierpnia br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski polecił rządowi zbadanie możliwości ułatwienia młodym Ukraińcom przekraczania granicy państwowej.
26 sierpnia Rada Ministrów Ukrainy zaktualizowała zasady przekraczania granicy przez mężczyzn w wieku od 18 do 22 lat. Obecnie mogą oni bez przeszkód podróżować za granicę. Decyzja ta dotyczy również obywateli, którzy z różnych przyczyn znaleźli się za granicą.
Następnego dnia na stronie internetowej ukraińskiego rządu opublikowano rezolucję, która mówi o zmianach w zasadach przekraczania granicy państwowej przez obywateli Ukrainy. Zgodnie z dokumentem, mężczyźni w wieku od 18 do 22 lat (włącznie) będą mogli podróżować za granicę w czasie stanu wojennego. Zezwolenie obowiązuje od następnego dnia po oficjalnym opublikowaniu rezolucji.
Dziś, 29 sierpnia, przewodniczący Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Andrij Demczenko poinformował, że zezwolenie na opuszczenie kraju przez obywateli Ukrainy – mężczyzn w wieku od 18 do 22 lat – w żaden sposób nie wpłynęło na przepływ pasażerów na granicy państwowej. Wyjaśnił, że duża liczba obywateli w tej kategorii wiekowej nie przybyła na granicę w celu przekroczenia przejść granicznych i opuszczenia Ukrainy.
Opr. TB, UNIAN
Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!