
Rozpędzenie akcji w Tbilisi Fot: printscreen/svaboda.org/YouTube
Partia Gruzińskie Marzenie poinformowała o wycofaniu projektu kontrowersyjnej ustawy o „agentach obcych wpływów”, która wywołała masowe protesty w stolicy, Tbilisi.
7 marca parlament Gruzji przyjął w pierwszym czytaniu projekt ustawy „O przejrzystości finansowania obcych wpływów”. To było katalizatorem wyjścia Gruzinów na ulice.
9 marca rządząca partia „Gruzińskie Marzenie”, inicjator projektu, ruch społeczny „Siła Ludu” oraz większość parlamentarna wydały oświadczenie o czasowym wycofaniu projektu ustawy i zamiarze zorganizowania spotkań z wyborcami w celu wyjaśnienia znaczenia takiego prawa.
Przypomnijmy, projekt ustawy zobowiązał wszystkie osoby prawne i fizyczne otrzymujące finansowanie z zagranicy do zarejestrowania się w specjalnym rejestrze. W przeciwnym razie, zgodnie z mającym wejść nowym prawem, sprawcom grozi wysoka grzywna lub kara pozbawienia wolności do pięciu lat.
Opozycja argumentowała, że ustawa ma na celu stłumienie sprzeciwu i aktywizmu obywatelskiego, jak to miało miejsce w Rosji. Podkreślano też, że przyjęcie takiej ustawy jest zagrożeniem dla demokracji i utrudni integrację Gruzji z Europą.
Wieczorem 7 marca pod budynek parlamentu w Tbilisi przyszło kilka tysięcy protestujących przeciwko przyjęciu tej ustawy, niektórzy próbowali do niego wtargnąć. Policja rozpędziła demonstrantów armatkami wodnymi, zatrzymano 66 osób.
8 marca uczestnicy protestu znów otoczyli budynek parlamentu Gruzji. Podobnie jak dzień wcześniej rozpoczęły się starcia z policją, która użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. W budynku wybito kilka okien.
Uczestnicy wiecu wysunęli dwa postulaty. Zażądali wycofania z parlamentu projektu ustawy i uwolnienia zatrzymanych na wiecu 7 marca. Dali władzom godzinę na spełnienie ich żądań, po czym obiecali przystąpić „do innych działań”.
ba

Dodaj swój komentarz