
Rosyjski politolog emigracyjny Andriej Piontkowskij/ Fot: printscreen/YouTube
Rosyjski politolog emigracyjny Andriej Piontkowskij: O tym, że „z Putinem coś jest nie tak” świadczy odwołanie w ubiegłym tygodniu jego corocznej czerwcowej „gorącej linii” z obywatelami, ale znacznie bardziej – coraz agresywniejsze wystąpienia Dmitrija Miedwiedewa.
Według Piontkowskiego, przez lata wyśmiewany i poniżany Miedwiediew, z racji swojego niskiego wzrostu nazywany karłem (ok. 160 cm), „obecnie zachowuje się jak na jakimś castingu na wakujące stanowisko, by dowieść, że nie jest słaby i może być prawdziwym wodzem. Ale nawet jeśli Putin zdechnie, zasadniczo nic się nie zmieni, gdyż szczyty władzy są zjednoczone w zamiarze zaboru terenów Ukrainy. Zmiany w mózgach Rosjan może spowodować nie wymiana führera, ale zdecydowane działania Sił Zbrojnych Ukrainy na polu walki”, powiedział w wywiadzie dla kanału Є ПИТАННЯ Piontkowskij.
Rosyjski politolog twierdzi, że Francja, Niemcy, Włochy i Węgry „grają po stronie Putina, desperacko próbując zmusić Ukrainę do przyjęcia kapitulanckiej ugody pokojowej, która faktycznie usankcjonuje zabór jej terytorium i spowoduje głęboki kryzys społeczny. Wskazuje on, że podczas, gdy Gdy Putin prowadzi wojnę na zniszczenie, zamiast maksymalnie pomóc Ukrainie, przywódcy Zachodu mówią o groźbie „eskalacji konfliktu”, czy „statusie neutralnym”.
„Jaki status neutralny może być w wojnie, która ma ją zniszczyć?” – wskazuje.
W tym samym wywiadzie rosyjski politolog mówi, że Rosja uruchamia też całą swoją medialną agenturę w USA, a opóźnienia w amerykańskim lend-leasie dla Kijowa są niepokojące.
Jego zdaniem trzecia z kolei narada w Ramstein ws. pomocy wojskowej dla Ukrainy pokaże, czy faktycznie USA chcą jej realnie pomagać.
Andriej Piontkowski zauważa, że jedyni realni sojusznicy Ukrainy to Wielka Brytania, Polska, Rumunia, Słowacja i kraje bałtyckie;
„Tylko one są gotowe zbrojnie przeciwstawić się planom Putina podboju całej Europy Wsch., nawet wobec groźby użycia przez niego broni jądrowej”.
ba za youtube.com



Dodaj swój komentarz