
Fot: Racyja.com
2 lutego przypada 80. rocznica pacyfikacji w Szpakach, Zaniach i Końcowiźnie. Jak informuje radio Racyja, w 80. rocznicę tych tragicznych wydarzeń odbyło się pielgrzymowanie do miejsc pamięci.

Fot: Racyja.com
1-2 lutego 1946 roku wsie te zostały częściowo spalone, a w Zaniach i Szpakach łącznie zginęło 31 osób cywilnych.
Po modlitwie w cerkwi w Briańsku do męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej, w poczet których zostały dodane ofiary oddziału polskiego podziemia dowodzonego przez kpt. R. Rajsa „Burego”, pielgrzymi odwiedzili miejsce męczeństwa furmanów, którzy zostali zamordowani 31 stycznia w Puchałach Starych, a następnie groby w Zaniach i Maleszach oraz symboliczny pomnik w Szpakach.
Pielgrzymom towarzyszył proboszcz parafii prawosławnej w Briańsku, ojciec Andriej Nazdrin.
80 lat temu, na terenie powiatu bielskiego oraz hajnowskiego, na przełomie stycznia i lutego 1946 roku oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego – Pogotowia Akcji Specjalnej pod dowództwem kpt. Romualda Rajsa „Burego” dokonał pacyfikacji wsi Zaleszany, Wólka Wygonowska, Zanie, Szpaki i Końcowizna oraz zabójstwa 30 furmanów w okolicy Puchały Stare.
Według szacunków społecznego komitetu rodzin ofiar zginęły 82 osoby, wyznania prawosławnego narodowości białoruskiej, w tym kobiety i dzieci. Wśród ofiar jest 30 furmanów, z usług których oddział korzystał, aby się przemieszczać po okolicy. IPN, który prowadził śledztwo dotyczące pacyfikacji przyjmuje, że ofiar było 79.
Romualdowi Rajsowi „Buremu” zarzuca się, że pacyfikował wsie białoruskie z pobudek narodowościowych czy religijnych, ale według Dariusza Jarosińskiego, autora książki „Ta nasza wolność. Reportaże historyczne”, to akurat jest nieprawdą, bo w jego oddziale pełnili ważne funkcje dowódcze Białorusini i prawosławni.
oprac. wa na podst. bielsk.eu/racyja.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!